Dawno temu, gdy jeszcze mieszkałem w domu z mamą i ojczymem jakoś nie długo po tym, gdy się właśnie ojczym do nas wprowadził-więc to musiało być bardzo dawno temu.
Więc w tym okresie pewnego dnia a raczej wieczora poinformowano mnie przez rodziców, że wychodzą i niewiedzą, kiedy wrócą, ale że nie zabierają kluczy od domu, więc miałem czekać na ich powrót.
Niestety chyba byłem za mały (chodziłem wtedy góra do pierwszej klasy podstawowej) i usnełem, obudziło mnie stukanie i walenie, do dźwi.
To był powrót rodziców z jakiejś zabawy.
Tak, więc gdy już otworzyłem im dźwi to za coś w rodzaju nagrody dostałem kiść winogrona jak wiecie w tamtych czasach to był rarytas zwłaszcza dla dziecka.
Tak dając mi owe winogrono podkreślili, że dostaje je tylko ja za to, że czekałem. Jaki ja byłem wtedy szczęśliwy i dumny, że to właśnie ja dostałem owy owoc a moi bracia nie, z tą radością poszedłem spać dalej.
Następnego dnia owe winogrono dostali też moi bracia mi powiedziano, że dostałem je w nocy.
Nie długo po tym pojawiły się pretensje i żale za to, że musieli tak długo pukać owego wieczoru do dźwi i chwilę potem już byłem gotowy do przyjęcia kary cielesnej za to, że tamtej nocy usnąłem i nie wytrzymałem do ich powrotu.

BLOG ROKU
NIEBIESKA LINIA
Ostatnio Komentowali :)