Dziś w nocy oglądałem w telewizji pewien film na faktach autentycznych w którym to pewna,robiąca wrażenie katolicka rodzina adoptuje z osobna dwuch sześcio letnich chłopców.
W dalszej części filmu ów chłopcy są już młodzieńcami,jeden przebywa w zakładzie poprawczym a drugi zeznaje na policji jako świadek morderstwa swoich adopcyjnych rodziców których ktoś właśnie zabił.
Gdy ów chłopiec tak właśnie zeznając opowiada o swoim domu i rodzicach dowiadujemy się z pokazanych w filmie jego wspomnień że od niemal początku adopcji jego adoptowany brat nazwijmy go Rob był ofiarą przemocy fizycznej gdzie katem był adopcyjny ojciec a adopcyjna matka na to pozwalała.
Pierwotnie to właśnie Rob był podejrzany o ów morderstwo gdyż powiedzmy Max w swych opowieściach-zeznaniach pokazuje siebie jako idealne,kochające dziecko.
Pod koniec filmu jednak Max nie wytrzymuje napięcia przesłuchań i sprzecznych dowodów z jego zeznaniami i wyjawia prawdę o sobie i o morderstwie.
Okazuje się że gdy Rob był od początku adopcj bity przez nowego tatę,to Max w tym samym czasie był molestowany przez swojego nowego tatę.
Gdy Rob i Max byli już prawie dorośli to ów rodzice adoptowali kolejnego chłopca.
I tak Rob w zakładzie poprawczym,Max jak widać z filmu zastępuje w tym domu Roba więc syna do bicia a trzecie małe dziecko no cóż tego nie wiemy gdyż rodziców zabił Max nie wytrzymując tego wszystkiego i słysząc rozmowę swych rodziców że chcą go oddać (zapewne też do zakładu poprawczego)
Na koniec filmu podają że Rob popadając od dziecka i w dalszym życiu w konflikty prawne odsiaduje wyrok w więzieniu,a Max za morderstwo też dostaje 8 lat w stanowym więzieniu,3 chłopiec żorałe adoptowany przez „kochających rodziców”
Tak oglądając streszczony tu film zastanawiałem się nad dwiema sprawami.
1. Dwoje chłopców,dwa jakże bardzo różne,odmienne charaktery.
Jeden buntownik,pełen nienawiści i agresji,drugi z pozoru miły,grzeczny i wrażliwy,a w rezultacie kończą tak samo w więzieniu i zaczynali również podobnie według filmu jeden 5 a drugi 6 domów zastępczych przed ów adopcją-domyślam się że domy zastępcze w ameryce to tak jak u nas domy dziecka.
Druga sprawa chyba bardziej realna to taką że zaczęłem się ponownie zastanawiać nad myślami jakie miałem w nocy opisanymi w poście „samodzielność” związanymi ze śmiercią moich opiekunów.
Ciekawe ile bym dostał lat za morderstwo tych osób-pewnie sporo gdyż pewnie bym nie powiedział czemu to zrobiłem.
Z drugiej strony ciekawe ile daje mieć świadomość dokonanej zemsty na kimś kto ewentualnie kogoś,jakoś skrzywdził,jak bardzo to pomaga w dalszym życiu.
To nie pierwszy film na faktach który tak się właśnie kończy że ofiara zabija oprawce i zapewne nie ostatni jaki mam możliwość obejrzeć.
Więc ile jest warta zemsta że mimo kary byłe ofiary decydują się na to.
Oczywiście ja nie planuje żadnej zemsty-pewnie życia by nie starczyło by każdego zlokalizować a zabić jednego w imię reszty to chyba nie to samo,zemsta wciąż byłaby nie pełna.
Jako ciekawostkę napisze że kiedyś będąc dzieckiem marzyłem o tatuażu na ramieniu,o wężu owiniętym wokół sztyletu-miecza co oznacza właśnie przysięgę zemsty na kimś lub czymś,przysięgę którą trza dokonać by ów wężowi dorysować koronę na głowie-to były tylko marzenia
(28.04.2010r.
temat ogólnodostępny specjalnie dla czytelników z forum kidprotect gdzie jak się okazało nie wolno na ten temat się wcale wypowiadać-niczym komunistyczna cenzura w mediach co nie odpowiednie to się blokuje lub wycina)
Ostatnio Komentowali :)