Coraz bliżej święta?..
Jak je spędzę dokładnie tego jeszcze nie wiem, ale na pewno w tak jak wszystkie inne święta w moim życiu, w miejscu, w którym jako dziecko się uczyłem a jako dorosły pracuje, więc na terenie mojego obecnego zakładu pracy.
Im bliżej do 24 grudnia tym częściej i więcej razy padają pytania typu: Jedziesz gdzieś na święta?
Oraz komentarze (po uzyskaniu odpowiedzi, że nie) typu:, Co ty głupi, na święta nie wolno być samemu?
Czy człowiek nie może zajmować się swoimi sprawami i nie zadawać takich pytań, w jakim celu one w sumie padają ? z ciekawości?!!!?
Będąc dzieckiem nie pamiętam czy bardzo tęskniłem za domem i rodziną w tym okresie, jednak zapewne zazdrościłem tym, co wyjeżdżali do bliskich, co było jednym z powodów mojej ostatniej ucieczki z ostatniej placówki, w jakiej przebywałem.
Dziś jestem dorosły, ale czasem mam wrażenie, że ów zazdrości nie pozbyłem się całkowicie z biegiem lat i nadal zazdroszczę tym, którzy maja gdzie jechać w tym okresie.
Tak z czystej ciekawości chciałbym zobaczyć kiedyś, o co tyle krzyku medialnego i nie tylko?., Jak tak naprawdę wyglądają te niby rodzinne, pełne miłości i wybaczenia święta Bożego Narodzenia oraz tak sławna kolacja Wigilijna?
Druga sprawa to ta, że sam wiele razy wmawiałem sobie, że to głupie i bezsensu porównywać dorosłego życia do życia, jakie miało się, gdy było się dzieckiem.
Ale jak tego nie robić skoro wszystko wygląda tak samo jak za dzieciaka?
W placówkach przed świętami też zawsze było poruszenie, każdy mówił gdzie jedzie i co będzie robić, tak jak w pracy każdy tylko o tym mówi a na samym końcu zostają tylko nieliczni?.
Hmm święta i co jeszcze?..

BLOG ROKU
NIEBIESKA LINIA
Ostatnio Komentowali :)