Hej już mnie znacie to Ja Psotka

Kot w butach- na razie jestem jeszcze mała więc w jednym bucie, ale gdy tylko podrosnę na pewno wejdę w dwa i to siedmio milowe
Hej już mnie znacie to Ja Psotka

Kot w butach- na razie jestem jeszcze mała więc w jednym bucie, ale gdy tylko podrosnę na pewno wejdę w dwa i to siedmio milowe
Będąc w samym środku wcześniejszych jak i obecnych wydarzeń mających wiele wspólnego ze przeszłością Sneyka, oraz biorąc pod uwagę wszelkie zmiany społeczeństwa ostatnich 30 lat- Sneyk zastanawia się nad różnicami?.
Będąc dzieckiem temat seksu był głównie tematem tabu dziś uczy się o tym w szkole podstawowej.
Jako dziecko o przemocy mówiło się bardzo mało a o przemocy nad dziećmi chyba wcale, dziś nie ma dnia by o tym gdzieś nie usłyszeć czy przeczytać.
Wniosek z tego, że ludzie, jako społeczeństwo stało się bardziej otwarte na takie wiadomości.
Więcej widzą a co za tym idzie więcej rozumieją i zapewne więcej potrafią zaakceptować-, ale czy tak jest naprawdę?
Niedawno usłyszałem gdzieś w telewizji na kanale TVN, iż jest prowadzona jakaś akcja społeczna z ramiona programu telewizyjnego TVN-Uwaga oraz fundacji Dzieci Niczyje polegająca na podróż jakiegoś autobusu, w którym każdy chętny może opowiadać o swojej przeszłości-dzieciństwie, tym szczęśliwym i tym „szczęśliwym” inaczej- w końcu każde dzieciństwo jest szczęśliwe?.
Akcja ta ma na celu pokazać rodzicom ich wady i zalety w wychowaniu dzieci by ewentualnie inni rodzice mogli uczyć się na swoich i cudzych błędach.
Nie wiem czy te zwierzenia w tym autobusie są anonimowe czy całkowicie jawne, ale mają coś wspólnego z tym, o czym chce tu napisać.
Inna ze społecznych akcji mająca coś wspólnego jest chyba każdemu znana „Parada Równości?, która ma na celu uzyskanie akceptacji i zrozumienia dorosłych ludzi kochających „inaczej” niż oczekuje tego społeczeństwo, w tej paradzie nie biorą tylko ludzie, których temat tyczy się ich bezpośrednio (Geje i Lesbijki), ale także osoby ich rozumiejące w takim czy też innym stopniu.
Do czego zmierzam?
Patrząc na to wszystko z perspektywy Sneyka zaczynam sie zastanawiać, co by było gdyby ów wspomnienia w tym autobusie TVN-u nie były anonimowe i ludzie chętnie by opowiadali o swoim najlepszych i najgorszych wspomnieniach z dzieciństwa.
Czysto teoretycznie, co by się stało gdyby w wśród tych ludzi pojawiłoby się wielu Sneyków?
Sneyk nie jest już anonimowy drugi raz.
Za pierwszym razem powstaje grupa ludzi typu „hi ha hi?, których bawi czytanie zawartych tu informacji- cóż zawsze tak bywa, że co jednych bawi innych wręcz przeciwnie…
Obecnie powstała chyba grupa „milczków” gdyż wolą milczeć niż zachowywać się naturalni w towarzystwie Sneyka.
Jednak nie o to mi t chodzi…
Zmierzam do tego, że Sneyk opisując swoje życie opisuje zwykle kontakty z ludźmi, jakich spotyka na swej drodze nie podając ich danych by tak jak Sneyk byli anonimowi.
Jednak osoby czytające o sobie wiedzą, że to o nich, a to prowadzi do dziwnych sytuacji.
Na przykład Miś, o którym było wspomniane, jednego dnia nazywa Sneyka pedofilem, bo nie do końca może zrozumiał ów stronę lub nawet tu nie zaglądał i ponawiał jakieś plotki na jej temat.
Drugiego zaś dnia, gdy zapoznaje się z wpisem na swój temat równie publicznie na zakładzie pracy jak i ostatnio daje jasno do zrozumienia, że pobije Sneyka za to, że o nim napisał, a głównie za to, że napisał, że Miś pije alkohol codziennie- czy tak zapisano?
Nie, ale Miś tak to zrozumiał i o to posiada pretensje.
Wzrok osób przebywające w tym czasie i w tym pomieszczeniu, co odbywała się rozmowa w chwili wypowiadania gróźb Misia zostały skierowany na Sneyka, ciekawe czy w oczekiwaniu na ?zadymę? czy tez w oczekiwaniu na odpowiedź, oczywiście nikt się nie zastanawiał, o jakiej stronie tu mowa, bo to wie już chyba każdy w ów pracy.
Tego dnia właśnie Sneyk pomyślał sobie, co by było gdyby każdy podobny do Sneyka nie był by anonimowy i głośno i publicznie mówił o sobie i swoich doświadczeniach z dzieciństwa?
Najpierw pewnie cofnęlibyśmy się do czasów dzikiego zachodu i powstawałyby samosądy zwane linczem nad katami, ale w końcu katów by zabrakło, więc trza by było brać się za ofiary, które przypominałyby o katach i pewnie mielibyśmy ponowne polowanie na czarownice z Salem.
Tak obserwując to wszystko zastanawiam się nad tym czy w 21 wieku, w czasach tolerancji i zrozumienia społeczeństwa nie powinny odbywać się Parady Równości, lecz nie takie „kochające inaczej”, ale takie, co by dawały osobom dorosłym z „szczęśliwym” inaczej dzieciństwie prawo do normalnego traktowania?
Osoby z takimi doświadczeniami są zwykle odbierane przez społeczeństwo szablonowo- dziwni, nie normalni, muły, mruki-bo mało mówią, dzicy itd…, ale czy to nie społeczeństwo się do tego przyczyniło a z czasem temu się dziwią i się takich osób boją i nie akceptują, ale osoby te mają chyba jakieś ludzkie prawa do życia?
Tak, tak znam odpowiedź każdy zapewne powie: tak, tak mają prawo być człowiekiem jak każdy.
Przeszłość nie gra roli ważne, jacy jesteśmy teraz itd..
Zapewne właśnie, dlatego gdy Sneyk jakiś czas temu (nie dawno) dzwoni w sprawie zmiany pracy i podczas rozmowy nie mając sensownej odpowiedzi na nalegające pytanie, dlaczego nie zamierza jeździć przyszły pracownik do domu na święta i odpowiada, że był dzieckiem państwowym znaczy wychowywał się w domu dziecka słyszy w słuchawce odpowiedź: Mi to nie przeszkadza.
Hmm nie wiem, ale jak dla mnie to dziwna odpowiedź a już na pewno nie jest normalna- wolałbym osobiście usłyszeć: I co z tego?
Więc jak to jest obecnie?
Potrafimy zadać sobie pytanie, Dlaczego?
Dlaczego na przykład dorosły człowiek boi się panicznie ciemności, i zadać ów pytanie sobie nim zaczniemy się z tego śmiać?, Nawet, jeśli nigdy nie dowiemy się tego, że ów dorosły człowiek był w dzieciństwie zamykany za karę na wiele godzin w ciemnej szafie czy piwnicy to potrafimy go zrozumieć?- To nie o Sneyku to tylko przykład.
Biorąc pod uwagę ostatnie jak i te wczorajsze zdarzenia Sneyk jest zmuszony tak jak wcześniej, gdy Sneyk nie był anonimowy w swoim „rodzinnym” mieście i w jednej z jego prac został odkryty, tak i teraz jest zmuszony do blokowania swoich wpisów hasłem dla dobra swojego, dobra strony, jaką prowadzi oraz a głównie dla dobra nowych nie koniecznie mile widzianych czytelników strony z miejscowości, w jakiej obecnie przebywa.
Wpisy zapewne zostaną odblokowane wraz ze zmianą miejscowości, w jakiej Sneyk przebywa, co zapewne nastąpi w końcu nic nie trwa wiecznie…
Do tego jednak czasu hasło dostępu dostają obecnie zarejestrowani czytelnicy oraz każdy nowy czytelnik po dokonaniu rejestracji ze stałym IP, od razu napisze, że użytkownicy sieci internetowej Neostrada nie otrzymają wglądu w kolejne wpisy gdyż wtedy blokowanie postów nie miałoby sensu.
Myślę, że nie muszę ponownie wyjaśniać, dlaczego Sneyk jest zmuszony zabezpieczać siebie i stronę przed „nie dorosłymi” psychicznie i fizycznie osobami, z którymi posiada realny kontakt- jest to chyba zrozumiałe dla każdego stałego dorosłego pod każdym względem czytelnika.
Za utrudnienia bardzo przepraszam, ale Sneyk nie robi tego, bo chce, ale dlatego bo musi.
Swoją drogą wielka prośba do nowych czytelników, do tych, co poznali ostatnio, Sneyka w Realu- świecie rzeczywistym może znajdzie ktoś wśród tych osób, co odważy się na wypowiedzenie się całkowicie anonimowo tu na stronie lub poprzez email czy gg jak jest widziany obecnie Sneyk oczami ludzi, z którymi pracuje?
Hmm powiedzmy, że Sneyk to wie widzi zmiany, ale to tylko Sneyka zdanie czy ktoś odważy się na potwierdzenie tego lub zaprzeczenie?
Stronę www.pieklo-dziecinstwa.pl czyta wiele osób z całego świata nie tylko z Polski, są wśród nich zapewne w jakimś stopniu podobne osoby do Sneyka, które jak on poznały, do czego jest zdolny człowiek oraz tego konsekwencje, lecz chowają to w sobie głęboko z różnych znanych sobie powodów a jednym z ów powodów jest strach.
Strach przed nie zrozumieniem społeczeństwa, strach przed nie akceptacją, strach przed ewentualną litością- czy mają rację?- to pytanie jest właśnie do „nowych w Realu” czytelników macie odwagę odpowiedzieć anonimowo na pytanie
CO SIĘ MÓWI O SNEYKU????

Kota nie ma myszy grasują, ale gdy Sneyka nie ma to Psota śpi by jak Sneyk wróci nie mógł spać- w końcu ktoś się musi zemną bawić a po za tym tylko wtedy mam całe łóżko tylko dla siebie a w legowisku niech se myszy śpią a nie Ja
Tak przy okazji mam już jakieś 2 miesiące ponieważ nie jestem pewna kiedy się urodziłam to dziś są moje urodziny- nie zapomnieć o prezentach w postaci komentarzy no i może jakaś mała myszka by się znalazła?

No o to jestem Ja- Psotka najpierw wołali na mnie Kociamber ale przecież jestem damą więc co to za imię dla damy?
Psotka to coś innego pasuje do mnie w końcu Sneyk wie najlepiej jak bardzo potrafię psocić, zwłaszcza na szkodę Sneyka ![]()
Żartowałam jestem grzecznym kotkiem przecierz te moje oczęta nie mogły by kłamać- prawda?
Właśnie się Sneyk dowiedział, że nie jest już anonimowy i że zna go chyba już każdy pracownik w firmie, w jakiej pracuje.
Stało się to za sprawą poprzedniej pracodawczyni w piekarni Świerzno, która to z jakiś powodów znanych chyba tylko sobie, albo i nawet sobie nieznanych postanowiła rozgłosić to niemalże wszystkim, komu się da począwszy od niektórych swoich pracowników, a potem jak na wioskach to przystało to juz poczta pantoflowa.
Potwierdza to też teorie Sneyka na temat ostatniego wpisu „głuchy telefon”
Nie będę tu oceniał ów kobiety po wyższym wykształceniu, która ponoć ukończyła szkolę prawniczą, czemu to uczyniła, gdyż nie mnie to oceniać….
Tak czy owak, co jest na dziś bardzo ważne to fakt, że Sneyk nie jest anonimowy i znają go ludzie w gronie, w którym obecnie przebywa.
Sneyk dowiedział się o tym w sumie godzinę temu i od tamtej pory zastanawia sie nad pytaniem:, Co Dalej?
Bardzo rozsądne było by natychmiastowe zwolnienie sie z pracy i podjęcie jej w innej miejscowości, gdzie do jutra muszę dać odpowiedź.
Jednak czy to oby faktycznie byłoby rozsądne?- Raczej instynktowne…
W „pracy dyplomowej” na temat Sneyka autor napisał: „Sneyk często zmienia adres zamieszkania i w tej sferze porównuje sie do ojca” -czy jakoś tak.
Sneyk raczej się z tym nie zgodzi gdyż od momentu wyjazdu z „rodzinnego miasta” poszukuje pracy z zakwaterowaniem gdzie mógłby pozostać przez wiele lat, a jego biologiczny ojciec zwykle poszukiwał w swych podróżach ewentualnych ofiar oszustwa finansowego.
Jako ciekawostkę napisze, że ojciec biologiczny Sneyka figuruje na liście poszukiwanych listem gończym za oszustwa na stronach internetowych naszej polskiej Policji- Sneyk odkrył to parę dni temu wpisując w Google swoje nazwisko, a myślał juz ze jego biologiczny dawno już umarł- widać to prawda, że „diabli złego nie biorą?:)
Wracając do tematu inne z możliwych wyjść z ów sytuacji jest pozostanie w tej wiosce i zmierzenie się ze społeczeństwem twarzą w twarz.
Skutki tego zapewne można przewidzieć bez wysilania wyobraźni.
Z czasem i to pewnie nie zbyt odległym pojawią się „docinki” i inne słowa związane z grupą: „hi ha hi” w stosunku do lub o Sneyku.
Zapewne tego się nie uniknie a wiek Sneyka i osób, z jakimi obecnie posiada kontakt nie wiele sie będzie różnił od „grup?, w jakich przebywał w dzieciństwie, z taka różnicą, że dziś Sneyk potrafi zapytać: i co związku z tym?, Oraz w ostateczności użyć przemocy fizycznej nad niby osobie dorosłej-, ale czy to jest warte?
Jaką decyzje podjąć?
Uciec do innej pracy i miejscowości by uniknąć „hi ha hi” na temat Sneyka czy pozostać i stawić czoła tym, co czytając ów stronę np. w poście „małe, co nie, co” wyczytali, że Sneyk zje kmociambra” co świadczy o tym, że nie wiele rozumią z tego, co czytają….
Uciec -znowu czy zadawać pytania: I CO ZWIĄZKU Z TYM?
A tak po za tematem zapraszam do mało przeglądanego działu czytelnia
Zapewne pamiętacie wpisy o dziwnej zmianie stosunku byłej pracodawczyni w stosunku do Sneyka, gdy z dobrego pracownika w jednej chwili zrobił się na tyle złym by ów pracodawca zaczął robić niemal, że wszystko by to Sneyk sam odszedł z pracy nawet polecając jego konkurencji, jako dobrego pracownika.
Wiecie też, że ów pracodawczyni osiągnęła swój cel i Sneyk zmienił prace i pracuje nie daleko poprzedniej pracy.
Tej, że właśnie miejscowości w ostatnim czasie Sneyka spotyka coś, czego nie potrafi zrozumieć ani jak na razie dotrzeć do tego źródła.
Otóż jakieś trzy tygodnie temu Sneyk udał się na zakupy do zwykłego wiejskiego sklepu, niby nic nadzwyczajnego, często tam chodzi.
Jednak tego dnia w tym sklepie podchodzi do Sneyka jakiś młody jegomość, którego to Sneyk widział po raz pierwszy na oczy i ów jegomość zaczepia Sneyka słowami: „Chcesz wpier?l za rajtuzy?”
Hmm Sneyk wie, co oznacza pojęcie „rajtuzy”- w słownictwie kryminalnej gwary „rajtuzy” oznaczają dokonanie przestępstwa na tle seksualnym nad kobietą lub dzieckiem.
Po krótkiej rozmowie z ów osobą i wyjaśnieniu, że albo się pomylił lub też ktoś specjalnie rozsyła o mnie takie plotki koleś ze słowami „skoro tak to sorry” odszedł w swoją drogę.
Tamtego dnia Sneyk nie bardzo się tym przejął, naprawdę myślał, że to pomyłka.
Jednak jakieś trzy dni temu zakład pracy gdzie pracuje obecnie, Sneyk odwiedza były już pracownik tego zakładu, który zastał zwolniony za nadużywanie alkoholu.
Często w ów pracy zdarza się, że przychodzą tu koledzy kolegów, którzy tu pracują, czy też byli pracownicy-jest to w zasadzie norma tej pracy.
Ów były pracownik nazwijmy go Miś, niby normalnie przychodzi, podaje rękę na powitanie, oczywiście będąc w stanie po spożyciu alkoholu.
Jednak po paru minutach kręcenia się po zakładzie pracy głośno i oficjalnie oświadcza Sneykowi:
Ty słyszałem, że masz aferę o pedofilie- jesteś pedofilem!- I powtarzał te słowa niczym nakręcony parę razy jakby upewniając się, że wszyscy go słyszą i że Sneyk go słyszy.
Sneyk stwierdził, że nic o tym nie wie, ale na te stwierdzenie usłyszał: a jak to, Sneyk udowodni?
Po tych słowach Sneyk postanowił nie wdawać się w dalszą dyskusję no, bo nie było sensu.
Miś nie chciał powiedzieć, kto tak twierdzi a Sneyk nie jest wstanie udowodnić, że to jakieś pomówienie.
Biorąc jednak te dwa raczej niezwiązane ze sobą zdarzenia Sneyk zaczął się zastanawiać nad źródłem ów oskarżeń.
Jedyne sensowne wyjaśnienia tych słów to ? Głuchy Telefon
Być może któryś z czytelników zna taką zabawę z okresu dzieciństwa o nazwie Głuchy Telefon?
Zabawa ta polegała na powiedzeniu komuś na ucho bardzo cicho jakiegoś trudnego wyrazu i ów osoba ten sam wyraz na ucho podawała innym graczom w rezultacie ostatni z graczy często podawał całkiem inny wyraz niż mówiła to pierwsza osoba.
Myślę, że tak też stało się i w tym przypadku.
Ktoś, jak się domyślam z poprzedniej pracy po zapoznaniu się z ów stroną zaczął rozpowiadać o Sneyku, że był ofiarą pedofilii a wraz z rosnącą ilością osób mówiących o tym Sneyk z ofiary stał się oprawcą- oczywiście to tylko domysły.
Jednak na dzień dzisiejsze Sneyk nie wie, co ma uczynić?
Czy powinien zmienić ponownie pracę by uniknąć takowych oskarżeń przez osoby raczej ze środowiska aspołecznego, czy też nadal tu pracować i poczekać aż wszyscy będą o tym mówić i wtedy się zwolnić?
A może każdemu, kto zaczepi Sneyka tłumaczyć, że nie jest i nie był pedofilem a ich ofiarami, a do rodzinnego miasta nie jeździ, bo nie ma, po co nic tam go nie ciągnie, no może po za faktem odbioru swoich pozostawionych tam rzeczy i paru spraw urzędowych typu odbioru nadpłaty podatkowej itd.
Na podstawie tych i opisanych tu już nie jednokrotnie innych zdarzeń Sneyk ponownie dochodzi do wniosku, że mimo upływu lat, tak wielu zmian politycznych i społecznych, a nawet i wykształceń ludzie nie potrafią nadal zaakceptować faktu, że ktoś może być inny i widzieć, poczuć oraz przeżyć więcej niż te całe nasze: „normalne” polskie społeczeństwo.
Kończąc ów wpis napisze tylko, że gdy Sneyk zaczął prowadzić swoją biografie-pamiętnik chyba a raczej na pewno nie do końca zdawał sobie sprawę z tego, co czyni, lecz czasu nie cofnie?.
Ktoś kiedyś powiedział:
„Jestem normalny, więc inny od reszty”- ale to stwierdzenie raczej nie pasuje do Sneyka
Ostatnio Komentowali :)