Ankiety

Myślę że opisy na tej stronie to:

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

1.Kontakt

Gadu-Gadu: 4028876
_______________________
E-mail: sneyk@pieklo-dziecinstwa.pl

Wsza
Cicho sza, na talerzu leży Wsza.
Kto pierwszy powie, ten będzie miał ją w głowie.
Kto pierwszy krzyknie, ten ją łyknie. :)

(wierszyk ten często był mówiony w pokoju w bidulu po ciszy nocnej, gdy ktoś chciał już spać a ktoś inny wciąż o czymś gadał- czasem skutkowało)

Niektórzy z czytelników strony zastanawiają się z jakiś znanych sobie powodów co się dzieje ze Sneykiem?
Postanowiłem też z tego powodu opisać tak w skrócie co robi Sneyk obecnie i co się z nim dzieje.
Chciałbym napisać że obecne poczynania Sneyka nie mają nic wspólnego z jego przeszłością, ale czy tak jest naprawdę?
Czy w życiu Sneyka jest jakaś chwila na jaką nie ma wpływ jego przeszłość?- Ja tego nie potrafię stwierdzić a Wy?
Tak więc Sneyk wyjechał z okolic Warszawy (Książenice) gdzie trafił zwabiony podstępem i fałszywymi obietnicami byłych już pracodawców. Z miejsca gdzie traktuje się pracownika jak białego murzyna za czasów niewolnictwa i rasizmu.
Tak rasizm to może wiele powiedziane ale czy obecne podejście niektórych pracodawców nie jest podobne do pracownika?
Kiedyś człowiek patrzył tak ja jestem biały więc jestem panem ty czarny więc jesteś nikim i masz mi służyć, dziś niektórzy patrzą na innych inaczej choć podobnie- Ja mam pieniądze ja Ci płacę więc to ja jestem panem a ty masz mi służyć gdyż ów kasy nie dostaniesz (pracownik jest po to bym ja mógł zarabiać) .
No ale dosyć o firmie Jakarta ze Książenic, dodam tylko że choć nie wierzę w odzyskanie nie zapłaconych mi w tej firmie poborów to skierowałem sprawę na drogę prawną licząc iż same kary i mandaty wyniosą choćby tyle ile mi byli winni by nie cieszyli się faktem złapania kolejnego ?jelenia? któremu nie musieli zapłacić.
Ciekawe czy to prawda że ów pracodawcy, jak to sam stwierdził nikt tam nie ruszy czy też prawo w tamtym rejonie obowiązuje każdego- czas pokaże a ja na pewno o tym napisze.
Tak więc Sneyk wyjechał z okolic Wielkopolski i wrócił w rejony gdzie się urodził do województwa zachodniopomorskiego do miejscowości S…
Nim tu przyjechał uzgodnił warunki zatrudnienia:
Praca 7-8 godzin dziennie 6 dni w tygodniu
zarobki 350zł. tygodniowo.
Po przyjeździe okazało się że pracujemy po 11-13 godzin dziennie za taką samą stawkę.
Zakwaterowanie darmowe,lecz wspólne z innymi pracownikami, a jak wiadomo Sneyk nie jest zbyt towarzyski więc unika lokatorów gdyż to zawsze prowadzi do nieporozumień w których to zwykle Sneyk jest winny.
No ale tak było na początku, teraz Sneyk przeniósł się do innego małego pokoiku (nie więcej niż 6m2) i innych pracowników widuje tylko w pracy jeśli nie ma ochoty na kontakty z nimi, co zmniejsza znacznie sytuacje do konfliktów.
Nie twierdze że konflikty są zwykle po ich stronie, zapewne wielu można by było uniknąć gdyby nie osobowość Sneyka.
Płace też się polepszyły pod tym względem że stawka tygodniowa została podzielona na 8 godzin i obecnie pracujemy za stawkę godzinową co daje nam w rezultacie zapłacenie za cały czas pracy a nie płacenie za 8 godzin gdy pracuje się po 12.
Wypłacalność pracodawcy no cóż nie jest idealna ale znośna w ciągu następnego tygodnia dostajemy tygodniówkę za przeszły tydzień (choć czasem nawet i w 4 ratach)
Atmosfera w pracy hmm z pracodawcą pozytywna (typ człowieka który mówi zwykle to co chce się usłyszeć,nie koniecznie prawdę).
Z pracownikami to różnie bywa ale to już norma i zapewne Sneyk i jego obsesja do wykonani dobrze i szybko pracy za jaką mu płacą jest powodem konfliktów, ale czy tak jest na pewno- zdania są podzielone.
W tym wszystkim jest jeden pozytyw…
Pracy tu nie brakuje i nie należy do lekkich a to daje taki rezultat że Sneyk gdy nie śpi to pracuje więc nie ma czasu i chęci na myślenie o przeszłości czy przyszłości, żyje z dnia na dzień poddając się rutyną- hmm prawie jak w ośrodkach państwowych jako dziecko czy też w zakładzie karnym jako dorosły.
Ale czy to można nazwać życiem?….. (jedyna przyjemność to piwo,papieros i kawa, ale sam nie wiem czego bym więcej chciał choć chyba czegoś tu brakuje…)

Stali czytelnicy ów strony zapewne wiedzą, jeśli pamiętają, że trafiłem z domu dziecka do ośrodka wychowawczego oficjalnie za ucieczki i wysoce rozwiniętą demoralizacje będąc jeszcze dzieckiem.
W jednym z pierwszych postów na mojej stronie zapewne pisałem o podróży do takiego ośrodka wychowawczego i w trakcie tej podróży w mojej dziecięcej wyobraźni jak to wyobrażałem sobie jak strasznie tam musi być.
Kraty w oknach zero wyjścia na zewnątrz itd.
Obecnie pracuje i mieszkam nie daleko miejscowości R?, gdzie to znajduje się ów mój pierwszy ośrodek wychowawczy.
Wczoraj miałem okazje pojechać do tej miejscowości i z ciekawości udałem się do ów ośrodka zobaczyć czy nadal stoi :)
Oczywiście nie wchodziłem do środka i miałem nie małe problemy z trafieniem tam, ale się udało mając „koniec języka za przewodnika”
Tak też szukając ów Ośrodka pytałem się, co jakiś czas miejscowych gdzie ów ośrodek się znajduje zadając zawsze tak samo sformułowane pytanie:
„Stał tu gdzieś dawno temu Ośrodek Wychowawczy, nie wie pan\ pani gdzie to jest i czy w ogóle nadal stoi?”
W odpowiedzi zawsze słyszałem:
„Ten Zakład?”
I tłumaczono mi jak tam trafić.
Tak się zastanawiam, czemu każdy z zapytanych nazywał ów placówkę zakładem skoro to był i jest nadal ośrodek wychowawczy?
Jedyny znany mi zakład dla dzieci zdemoralizowanych to Zakład poprawczy niemający wiele wspólnego z tym i podobnym do tego innych Ośrodków Wychowawczych.
Czy ludzie naprawdę nie widzą różnicy czy też sami sobie lubią utrudniać sąsiedztwo okłamując się, że mieszkają nieopodal nieletnich przestępców?
Nie powiem sam tam jadąc, jako dziecko wyobrażałem sobie więzienie dla dzieci, ale gdy tam trafiłem okazało się, „że nie taki diabeł straszny jak go malują” i wizualnie to nawet ładny i przyjazny budynek w żaden sposób nie przypomina Zakładu Poprawczego, więc skąd ta odstraszająca i źle kojarząca się jego nazwa?
Miejscowość R?. jest miejscowością turystyczną znajdującą się nad morzem gdzie 90% znajdujących się tam budynków to domy wczasowe.
Będąc tam obecnie zrobiłem parę zdjęć tego budynku i sami oceńcie czy ów budynek zasługuje na nazwę „Zakład”, w jakim on stopniu przypomina „zakład” czy to poprawczy dla dzieci czy też karny dla dorosłych?
Na pierwszym zdjęciu można zobaczyć to, co Sneyk zobaczył, jako dziecko wysiadając z byłej milicyjnej „nyski” podarowanej na potrzeby domu dziecka, z którego mnie wywożono.
Ja widząc ponownie ów wejście poczułem coś w rodzaju strachu przez chwilę, lecz jako dziecko pamiętam, że inaczej to Se wyobrażałem i dziś nazwałbym to, co czułem wtedy rozczarowaniem.
Rozczarowaniem, bo wyobrażałem sobie to miejsce, jako twierdze, z której nie łatwo będzie uciec, a będąc tam około 6 miesięcy nie uciekłem ani razy do dziś tak naprawdę nie wiem, czemu, może, dlatego że po prostu nie było już, do kogo i gdzie uciekać.
To w tym Ośrodku jakiś wychowawca podejrzewał u, Sneyka że padał ofiarą molestowania, ale szukał tego na terenie ośrodka, o czym już zapewne pisałem.
Jedna z ciekawych historii z tego miejsca to taka, że w jakiś sposób zamieszkałem sam w jednym z pokoi, do którego miałem nawet własny klucz :)
Tak właśnie w tym pokoju w jakiś sposób postanowiłem zrobić sobie coś w rodzaju skrytki w ścianie na papierosy, lecz w rezultacie dziurę, jaką zrobiłem była tak duża, że jeszcze trochę a sam Sneyk mógłby się tam wtedy schować.
W ostatnie wakacje, jakie tam byłem robili malowanie w tym pokoju i zapewne znaleźli ów dziurę.
Niewątpliwie pewnie by żądano odpowiedzi na pytanie, po co mi ta dziura gdyby nie fakt, że mój biologiczny ojciec załatwił przeniesienie mnie do innego ośrodka w tym czasie.
Tak, więc jako dorosły już człowiek odwiedziłem 2 z 4 miejsc państwowych, w których mieszkał Sneyk, jako państwowe dziecko i będąc dzieckiem pewnie nie raz obiecywał sobie, że nigdy tam nie wróci?.
Kto wie, co przyniesie jeszcze los może uda się odwiedzić każde z tych miejsc?..
Tak czy owak ani wtedy ani teraz nie nazwałbym ów ośrodka zakładem a zaledwie ośrodkiem i to nie tylko na ładniejszą nazwę, ale też ze względu na różnice między tymi nazwami i miejscami zarazem.

© 2010 Piekło Dzieciństwa Suffusion theme by Sayontan Sinha