Ankiety

Myślę że opisy na tej stronie to:

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

1.Kontakt

Gadu-Gadu: 4028876
_______________________
E-mail: sneyk@pieklo-dziecinstwa.pl

Na początku wyjaśnię, że rzadsze wpisy na stronie wynikają z powodu znacznie ograniczonego dostępu do Internetu, co nie oznacza, że przestaje prowadzić swoją stronę.

Jak wiecie wyruszyłem w Polskę ze swojego rodowitego miasta Świnoujście w poszukiwaniu swojego „miejsca na ziemi”
Jak by nad tym się zastanowić i wyszukać jakiś podobieństw wygląda to prawie jak życie mojego biologicznego ojca, który jak już pisałem jeździł po Polsce i czasem gdzieś pracował?
W tamtych czasach było to znacznie łatwiejsze niż obecnie gdyż niemal każda praca oferowała zatrudnienie i większe firmy zapewniały zakwaterowanie byle by mieć pracowników.
Dziś sprawa wygląda znacznie inaczej.
Obecnie odkąd wyjechałem pracuje już w trzeciej firmie oferującej prace z zakwaterowaniem w zawodzie, który umiem wykonać i chyba nawet go lubię, więc piekarnictwo.
Jak już opisywałem z pierwszej firmie w miejscowości Jastrzębia Góra (Gwiazda) pracodawca zaoferował mi prace i zakwaterowanie, niestety poza sezonem letnim, który wiadomo trwa tylko 2 miesiące sam ledwo zarabiał na utrzymanie swojej firmy i rodziny, więc płacenie pracownikom nie uważał za coś ważnego i robił to w ostateczności, gdy już musiał.
Ponieważ często bywało tak, że choć miałem uczciwie zapracowane pieniądze to nie miałem nawet na jedzenie, więc postanowiłem zmienić prace.
Dostałem ofertę nie daleko Warszawy w miejscowości Książnice koło Grodziska Mazowieckiego w firmie „Cukiernia JaKarta”, o czym też już pisałem.
Przez telefon wielkie obietnice a w świecie realnym nic zgodnie z obietnicami.
W tej firmie można się przekonać, na czym polega i jak działa znaczenia wyrazu Mobing.
Dla tamtych pracodawców nie ma dobrych pracowników po za nimi samymi a ich hasło przewodnie „pracownik jest po to bym ja mógł zarabiać” zapamiętam na zawsze.
Poniżanie, ubliżanie i wykorzystywanie by jak najmniej im zapłacić jest na porządku dziennym i nie pisze tu o sobie, ale ogólnie o wszystkich byłych, obecnych i zapewne przyszłych pracownikach.
Oto zasady w 90% stosowane w tej, że firmie:

Masz do dyspozycji: poniżanie, wyszydzanie, manipulowanie, kłamstwa, krzyki, ględzenie, przyprawianie gęby. Niech wie, że jest beznadziejny. Wtedy nie dość, że się nie sprzeciwi, to jeszcze będzie ci wdzięczny. Za to, że trzymasz w firmie takiego nieudacznika.

1. Nigdy nie chwal pracownika, wychodząc z założenia, że to może go zepsuć.

2. Wykazuj mu brak efektywności, niekompetencję, złą wolę. Ględź mu nad uchem, ciągle o coś miej pretensję. Tak profilaktycznie, żeby nie nabrał zbyt dużej pewności siebie. Jego próbę samoobrony ukróć krótkim ?tłumaczą się tylko winni!?.

3. Patrz mu na ręce. To go zestresuje, zdekoncentruje i zdemotywuje. Jeśli wcześniej nie popełniał błędów, teraz zacznie je robić.

4. Reaguj na błędy, ale nie od razu. Bo jeszcze zacznie wyciągać z nich wnioski. Wkraczaj do akcji dopiero wtedy, gdy z wielu mikroskopijnych pomyłek zrobi się jeden gigantyczny problem. A tym samym powód, byś mógł mu życie zamienić w piekło.

5. Jak go ganisz, karcisz, wydzierasz się na niego, rób to przy świadkach ? reprymenda w cztery oczy nie zrobi na nim takiego wrażenia.

6. Wyśmiej go, gdy przyjdzie z pomysłem na udoskonalenie oferty, usługi czy systemu produkcji. Powiedz, że gdyby to było takie skuteczne i proste, inni już dawno wpadliby na to.

7. Gdy wpadnie mu do głowy, by się swoimi obowiązkami podzielić z innymi, zgań go za brak samodzielności, lenistwo i wykorzystywanie kolegów. Jeśli wszystko robi sam, zarzuć mu egoizm, indywidualizm i arogancję.

8. Nie odstępuj go na krok albo całkowicie pozostaw sobie.

9. Odmawiaj mu wsparcia, gdy o to poprosi; żądaj, by przyjął pomoc innego pracownika, gdy dobrze sobie radzi. Niby, czemu z sukcesu ma się cieszyć sam?

10. Jeśli jest powolny jak żółw, daj mu obowiązki wymagające umiejętności pracy pod presją czasu. Jeśli jest szybki jak błyskawica ? niech się zajmie czymś, do czego potrzeba maksimum cierpliwości, dokładności skupienia, skrupulatności, spokoju.

11. Gdy jest rozmowny, kontaktowy, mów mu, że na życie towarzyskie będzie czas po pracy. Gdy jest zamknięty w sobie, zahukany, nieśmiały, wyśmiej jego brak kompetencji społecznych: otwartości, asertywności, empatii.

12. Doprowadź go do stanu, w którym cokolwiek zrobi, będzie źle: na przykład idzie na urlop ? nigdy nie ma go w firmie, kiedy jest potrzebny; rezygnuje z urlopu ? jest pracoholikiem, niezorganizowanym i skazującym siebie na wypalenie.

13. Stwórz z innymi pracownikami wspólny obóz przeciw niemu. Może uda ci się pozyskać jego największego przyjaciela?

14. Gdy będzie miał już dość swych kolegów mobberów i przyjdzie do ciebie na skargę, zlekceważ jego problem. Albo przeciwnie ? podsycaj jego złość na współpracowników. A potem powiedz im, kto ośmielił się na nich złośliwie donieść.

15. Jeśli będzie próbował zwolnić się z pracy, spróbuj go na chwilę udobruchać jakąś obiecanką cacanką ? na przykład, że dostanie podwyżkę. W końcu, jeśli go stracisz, może długo nie znajdziesz bardziej wdzięcznego obiektu złośliwości i kpin.

16. Słowa nie dotrzymuj. A gdy, namolny typ, za parę miesięcy upomni się o podwyżkę? Zwódź go nadal albo zrób bezradną minę i powiedz: ja cię poparłem, ale widocznie zarząd nie ma o tobie dobrego zdania, spróbuj nas przekonać, że zasłużyłeś na więcej!

17. No i nie wierz w to jego odgrażanie się, że odejdzie. Jeśli zdołałeś mu wmówić, że nic nie potrafi, jeszcze będzie cię całował po rękach. Za to, że trzymasz go w firmie ? takiego nieudacznika, beztalencie i ofiarę losu.

Jedno jednak trzeba im przyznać, póki się u nich pracuje to są wypłacalni i płacą na czas, jednak, gdy się pracownik zwalnia to może zapomnieć o należnej jemu ostatniej wypłaty (mnie oszukali na cały tydzień roboczy, więc na 59 godzin pracy- około 520zł.)

Tak też trafiłem do trzeciej z moich prac gdzie pracuje dopiero 2 tygodnie, ale już wiem, że również posiada obecnie problemy finansowe, choć nie tak wielkie jak w „Gwiazda” i na raty, ale wypłaca tygodniówki.
Wiem też, że poprzedni pracownicy, dosłownie cała załoga produkcyjna odeszła z pracy jednego dnia bez uprzedzenia z niewiadomego mi jeszcze powodu-, co nie daje mi spokoju.
Jednak wypłaty są, zakwaterowanie jest w miarę ludzkie, choć nie mówiono mi, że będę dzielił pokój z innym pracownikiem niewątpliwie chorym na alkoholizm, więc zostanę tu w oczekiwaniu na dalszy rozwój sytuacji, jeśli się nic nie zmieni na gorsze to, kto wie może zabawie tu dłużej?

Jednak nie zmienia to faktu że coraz bardziej przekonuje się do tego że jeśli pracodawca szuka już pracowników przez internet to znaczy że coś musi być nie tak z ów pracodawcom skoro „miejscowi” nie chcą pracować w danej firmie i jak na razie to się potwierdza- niestety :(

© 2010 Piekło Dzieciństwa Suffusion theme by Sayontan Sinha