Ankiety

Myślę że opisy na tej stronie to:

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

1.Kontakt

Gadu-Gadu: 4028876
_______________________
E-mail: sneyk@pieklo-dziecinstwa.pl

Już chyba jako dziecko choć nie pamiętam w jakich okolicznościach i kiedy dokładnie poznałem pewną „grę słowną” o dość optymistycznej nazwie „cieszę się”.
Gra ta polega na tym by z każdej życiowej sytuacji jaka może zdarzyć się człowiekowi nawet z takiej bardzo złej takiej w której to myślimy że nic gorszego się już zdarzyć nie może wyciągnąć pozytywne dla siebie korzyści.
Korzyści takie które to z ów „fatalnej” sytuacji zrobić ją troszkę mniej fatalną dzieje się to tak gdyż tak naprawdę nigdy nie jest tak źle by nie mogło być gorzej więc należy szukać czegoś dobrego w tym czymś co właśnie myślimy że jest złe i gorsze być nie może.
Jak wiecie ostatnio zwolniłem się z pracy,co za tym idzie jeśli nie znajdę i podejmę innej w dość szybkim okresie czasu pojawią się problemy finansowe a z tym wiąże się problem z zamieszkaniem więc by jakoś funkcjonować będzie trzeba wrócić na ścieżkę „nocnego zbója” niczym w wierszu „Życie Kaczora”-to najczarniejszy scenariusz przyszłości (zakładając że nie nastąpi jakieś dziwne załamanie się i powrót do planu „A” co by nie było takie złe)-oczywiście nie jest powiedziane że ów scenariusz musi się wydarzyć.
No dobrze ale co z „moją” grą?
Wiemy co może się stać złego z powodu zwolnienia się z pracy co w tym dobrego?
Nim zacząłem pracować w tej firmie jeśli piłem alkohol to głównie 2 piwa dziennie pracując tam piłem nawet 3 piwa a bywało często że nawet 6-8 piw w ciągu jednej nocy w pracy-poza pracą nie piłem wcale lub 1-2 gdy był dzień wolny od pracy.
Nim zacząłem pracować w tej firmie nie miałem żadnego kontaktu z zażywaniem narkotyku o nazwie amfetamina pracując tam zacząłem dość często ją zażywać i to tylko w pracy ewentualnie tuż przed nią by nie być zbyt agresywnym słownie w stosunku do innych a jak pisałem amfetamina dziwnie mnie uspokajała.
Nie pracując tam nie korzystam z ów preparatu nawet o tym nie myślę.
Więc „cieszę się” że już tam nie pracuje gdyż robiąc się tam coraz bardziej nerwowy i agresywny zażywał bym coraz więcej „użytków” typu alkohol i narkotyki i nie wiadomo w jakim okresie do czego by mnie to doprowadziło.
Trza jednak zaznaczyć że w ów pracy udało mi się rzucić palenie papierosów i nie paliłem od 4 stycznia do dnia kiedy to doszło do podjęcia ostatecznej decyzji o zwolnieniu się.
Będąc wtedy bardzo zdenerwowany zapaliłem papierosa i tak czasem „popalam” do dziś lecz niebawem podejmę ponowną próbę pozbycia się i tego nałogu gdyż żona mojego byłego pracodawcy nie jest warta tego bym na nowo zaczął nałogowo palić przez jej chorobę psychiczną.
Tak więc we wszystkim można znaleźć coś dobrego i dlatego też CIESZĘ SIĘ że już tam nie pracuje a cieszyć się będę jeszcze bardziej gdy zacznę pracować gdzie indziej-najlepiej po za terenem tego przeklętego miasta :)

Poleć na:
  • Google Bookmarks
  • email
  • Gadu-Gadu Live
  • Wykop

Jedna odpowiedź do “„Cieszę Się””

  1. życze powodzenia w zalezieniu pracy :)

Zostawić odpowiedź

(trzeba wypełnić)

(trzeba wypełnić)


*

Możesz użyć te tagi i atrybuty HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

© 2010 Piekło Dzieciństwa Suffusion theme by Sayontan Sinha