Pracuje zawodowo od 17-stego roku życia w różnych zawodach z różnymi ludźmi.
Przez ten cały czas w pracach jakie miałem bywało zawsze różnie.
Były lepsze i gorsze dni,były konflikty z współpracownikami co bywało że doprowadzało do zmiany pracy.
Tym razem chciałem ów konflikty przeczekać nie poddawać się tak łatwo.
Jednak to co miało miejsce dzisiaj rano przed końcem pracy przeszedło nawet moje jako osoby która zawrza stara się przewidzieć najgorszy obrót sytuacji wyobrażenia-nigdy bym nawet nie pomyślał że coś takiego może mieć miejsce w zakładzie pracy gdzie pracują dorośli ludzie i ponoć dorośli i odpowiedzialni ludzie innych ludzi zatrudniają.
Nie chce mi się nawet tego dokładnie opisywać dlatego tak ku pamięci napisze to w pewnym skrócie.
Ostatnio w moim już byłym zakładzie pracy dochodziło często to mniej lub bardziej poważnych awari-wszystko się waliło.
Tego dnia „ktoś” na koniec pracy biorąc kąpiel jak codzień urwał zawór w bateri otwierający dopływ wody pod prysznicem.
Napewno nie uczynił tego specjalnie podejrzewam że było to poprostu tak zwane „zmęczenie materiału”-złośliwość rzeczy martwych.
Część pracowników poradziła sobie jakoś z ów prysznicem bez tego zaworu i po kąpieli poszli do domu jak zwykle.
Jeden z pozostałych pracowników postanowił to naprawić odkręcając ów zawór z innej bateri kranu-nie wiem czemu uważał że są takie same skoro się znacznie baterie różniły.
W rezultacie ów napraw prysznic był nieczynny a z kranu z którego miał wymienić zawór leciała bez kontroli woda gdyż w jakiś sposób uszkodził drugą baterie i nie szło wody zakręcić.
Mimo iz nalegałem na naprawę tego to poprostu nie szło wody zakręcić i ów pracownik stwierdził że szef naprawi kupując nową baterie.
Owszem miał rację że naprawi ale była to godzina 4.20 rano a szef pewnie wstanie o 8 rano,do tej pory nonstop lecącą bierzaca woda będzie narażała firmę i tak nie przynoszącą kokosów na straty w postaci opłaty rachunków za wodę,która to jak szef często podkreślał jaka jest droga.
Na moje nieszczęście ów pracownik pewnie z „braku czasu” pozostawił wszystko w stanie niezmiennym więc zepsutym z lecęcą wodą i poszedł do domu.
W zakładzie pracy pozostały 3 mało znaczące osoby włącznie zemną.
Z tych trzech osób byłem-jestem najbardziej rozgarnięty,jedna osoba to lekko upośledzony syn żony mojego pracodawcy,druga to ów nowy „nie zastąpiony” pracownik o którym już pisałem w temacie „nie ma ludzi nie zastąpionych” oraz ja-”głupi frajer” jak nazwał mnie kiedyś współpracownik.
Mimo moich usilnych starań nie udało mi się znaleść zaworu głównego odcinająceg całkowicie dopływ wody więc woda nadal leciała do kanalizy.
Mimo tego że prosiłem syna pracodawcy a dokładnie jego żony by poszedł po szefa bo to szkoda kosztów związanych z wodą jakoś nie udało mi się go do tego namówić a sam nie chciałem dzwonić gdyż wiedziałem że to mi się za to w przenośni „oberwie”.
Około 5 rano zaczęli zbierać się poranni pracownicy i któryś z nich zdecydował się na obudzenie szefa.
Gdy szef zszedł to przedstawiłem mu krótk bierzącą sytuację pomijając fakt jak do tego doszło gdyż ta wiedzą i tak nic by nie zmieniła w obecnej sytuacji a po za tym nie uznałem za stosowne tego mówić.
Ponieważ był już pracodawca i z mojego punktu widzenia nie musiałem już się przejmować lecącą wodą gdyż to przeją mój szef zajełem się swoimi obowiązkami tak jak i ów „niezastąpiony pracownik” który też miał swoje obowiązki.
„niezastąpiony” miał przywieść pewne półprodukty na następna produkcję i ułożyć je tak jak od początku gdy to robi mu tłumacze i proszę.
By zrozumieć dalszy obrót sytuacji trza wam wiedzieć że „niezastąpiony” jest mańkutem-leworęczny.
Widząc że ponownie układa dane półprodukty odwrotnie mówię mu by je odwrócił-poprawił.
Na moją prośbę słyszę że układa dobrze,tak jak chce i że mu to nie przeszkadza.
Będąc już i tak zdenerwowany całą sytuacją w pracy powiedziałem mu a dokładnie krzykłem dość wulgarnie żeby poszedł do domu sam to zrobię skoro on nie chce i zapewne nie musi wkońcu jest „niezastąpiony”,a nie przeszkadza mu to że źle robi bo potem to ja się z tym męcze-cdn…
maj 062010

BLOG ROKU
NIEBIESKA LINIA
Ostatnio Komentowali :)