Nie wiem ale czy ktoś po za mną ma też czasem takie wrażenie że z rodziną jest tak samo jak z przyjaciółmi?
Od wieków wiadomo że gdy ma się dużo pieniędzy jest się zamożnym,bogatym i zdrowym człowiekiem to ma się pełno przyjaciół a gdy tylko zabraknie ów bogactwa i zdrowia to też przyjaciół znaleść jest trudno.
Zamienny ów sytuację na rodzinę.
Każdy się chyba ze mną zgodzi że przyjaciele są najbardziej potrzebni gdyż jesteśmy biedni,chorzy i w potrzebie tak jak i rodzina znaczy mama,tata,wujek,ciotka,dziadek,babcia,kuzyn itd… są najbardziej potrzebni wtedy gdy jest się dzieckiem gdyż osobie dorosłej raczej mały z nich pożytek ![]()
Zastanawiam się nad tym gdyż ostatnio mam jakiegoś pecha że idąc spokojnie sobie ulica nie wadząc nikomu zaczepiają mnie jacyś ludzie i schemat jest raczej taki sam za każdym razem.
Podchodzi człowiek mówi część ja się na niego patrzę widzę twarz znajoma tylko skąd i tak patrząc daje do zrozumienia że nie wiem kim jest to wtedy słyszę że np:
Co nie pamiętasz mnie jestem J….. siostra A… twojej matki (tu pomyślałem wtedy że to przeciesz nie moja wina) gdy już wiem kim jest rozmówca zaczyna się dialog co u ciebie?
A jakoś leci.
No to część.
No to część.
To jest wsumie dokładny opis takich spotkań przypadkowych i tak się zastanawiam w jakim celu zaczepiają mnie na ulicy z takim tekstem czego oczekuje wsumie czemu poprostu se nie pójdą dalej obok.
Trudno raczej w to uwierzyć by traktowali mnie a ja ich jak członka rodziny bo skoro tak to gdzie byli gdy byli potrzebni czy to ciocia czy kuzyn czy ktoś tam inny ,gdzie byli gdy mogłem bez skrępowania powiedzieć do kogoś ciociu,a dziś zastanawiając się jak powinienem mówić poprawnie po imieniu czy na pani mówię bezosobowo.
Tak samo jest z przyjaciółmi jaki milioner gdy stanie się zebraliem i zobaczy że „przyjaciel” się odwrócił i stał się kimś obcym przyjmie na nowo ów przyjaciela do grona znajomych gdy namowo stanie się milionerem-chyba żaden.
Więc jak mówi stare przysłowie „z rodziną i przyjaciółmi najlepiej wychodzi się na zdjęciu”-a takowego też nie posiadam
kwi 032010

BLOG ROKU
NIEBIESKA LINIA
byc może masz racje …..jednego jestem pewna lepiej i łatwiej jest porozmawiać, wyżalić się a nawet prosić o coś, pobyc z osoba obcą niz tą która zowie sie rodzina lub przyjacielem