Ankiety

Myślę że opisy na tej stronie to:

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

1.Kontakt

Gadu-Gadu: 4028876
_______________________
E-mail: sneyk@pieklo-dziecinstwa.pl

Dziś w nocy oglądałem w telewizji pewien film na faktach autentycznych w którym to pewna,robiąca wrażenie katolicka rodzina adoptuje z osobna dwuch sześcio letnich chłopców.
W dalszej części filmu ów chłopcy są już młodzieńcami,jeden przebywa w zakładzie poprawczym a drugi zeznaje na policji jako świadek morderstwa swoich adopcyjnych rodziców których ktoś właśnie zabił.
Gdy ów chłopiec tak właśnie zeznając opowiada o swoim domu i rodzicach dowiadujemy się z pokazanych w filmie jego wspomnień że od niemal początku adopcji jego adoptowany brat nazwijmy go Rob był ofiarą przemocy fizycznej gdzie katem był adopcyjny ojciec a adopcyjna matka na to pozwalała.
Pierwotnie to właśnie Rob był podejrzany o ów morderstwo gdyż powiedzmy Max w swych opowieściach-zeznaniach pokazuje siebie jako idealne,kochające dziecko.
Pod koniec filmu jednak Max nie wytrzymuje napięcia przesłuchań i sprzecznych dowodów z jego zeznaniami i wyjawia prawdę o sobie i o morderstwie.
Okazuje się że gdy Rob był od początku adopcj bity przez nowego tatę,to Max w tym samym czasie był molestowany przez swojego nowego tatę.
Gdy Rob i Max byli już prawie dorośli to ów rodzice adoptowali kolejnego chłopca.
I tak Rob w zakładzie poprawczym,Max jak widać z filmu zastępuje w tym domu Roba więc syna do bicia a trzecie małe dziecko no cóż tego nie wiemy gdyż rodziców zabił Max nie wytrzymując tego wszystkiego i słysząc rozmowę swych rodziców że chcą go oddać (zapewne też do zakładu poprawczego)
Na koniec filmu podają że Rob popadając od dziecka i w dalszym życiu w konflikty prawne odsiaduje wyrok w więzieniu,a Max za morderstwo też dostaje 8 lat w stanowym więzieniu,3 chłopiec żorałe adoptowany przez „kochających rodziców”
Tak oglądając streszczony tu film zastanawiałem się nad dwiema sprawami.
1. Dwoje chłopców,dwa jakże bardzo różne,odmienne charaktery.
Jeden buntownik,pełen nienawiści i agresji,drugi z pozoru miły,grzeczny i wrażliwy,a w rezultacie kończą tak samo w więzieniu i zaczynali również podobnie według filmu jeden 5 a drugi 6 domów zastępczych przed ów adopcją-domyślam się że domy zastępcze w ameryce to tak jak u nas domy dziecka.

Druga sprawa chyba bardziej realna to taką że zaczęłem się ponownie zastanawiać nad myślami jakie miałem w nocy opisanymi w poście „samodzielność” związanymi ze śmiercią moich opiekunów.
Ciekawe ile bym dostał lat za morderstwo tych osób-pewnie sporo gdyż pewnie bym nie powiedział czemu to zrobiłem.
Z drugiej strony ciekawe ile daje mieć świadomość dokonanej zemsty na kimś kto ewentualnie kogoś,jakoś skrzywdził,jak bardzo to pomaga w dalszym życiu.
To nie pierwszy film na faktach który tak się właśnie kończy że ofiara zabija oprawce i zapewne nie ostatni jaki mam możliwość obejrzeć.
Więc ile jest warta zemsta że mimo kary byłe ofiary decydują się na to.
Oczywiście ja nie planuje żadnej zemsty-pewnie życia by nie starczyło by każdego zlokalizować a zabić jednego w imię reszty to chyba nie to samo,zemsta wciąż byłaby nie pełna.
Jako ciekawostkę napisze że kiedyś będąc dzieckiem marzyłem o tatuażu na ramieniu,o wężu owiniętym wokół sztyletu-miecza co oznacza właśnie przysięgę zemsty na kimś lub czymś,przysięgę którą trza dokonać by ów wężowi dorysować koronę na głowie-to były tylko marzenia :)

(28.04.2010r.
temat ogólnodostępny specjalnie dla czytelników z forum kidprotect gdzie jak się okazało nie wolno na ten temat się wcale wypowiadać-niczym komunistyczna cenzura w mediach co nie odpowiednie to się blokuje lub wycina)

Ponieważ niektórzy z zainteresowanych czytelników blogu zastanawiają się jak dostać się do zabezpieczonych hasłem postów-postaram się to wyjaśnić.
Jak wiecie już od dawna sneyk nie jest już anonimowy w świecie realnym,są ludzie którzy czytają blog i z znanych sobie powodów zmieniają się w realnych kontaktach ze sneykiem po uzyskaniu wiedzy o mnie.
Głównie z tego też powodu dla tych właśnie ludzi,dla ich wygody i komfortu by nie musieli czytać a potem patrzeć mi w twarz starając się zrozumieć to co przeczytali a co zapewne niejednokrotnie przerasta standardowe ludzkie myślenie a także dla własnego bezpieczeństwa by nikt więcej z mojego realnego otoczenia nie czytał i nie musiał zmieniać o mnie poglądów i zdania tylko dla tego że poznaje moje wspomnienia i tajemnicę.
Z tych powodów zabezpieczam wszelkie kolejne posty hasłem.
By uzyskać hasło wystarczy się ujawnić,ujawnić swoją obecność na blogu poprzez rejestrację tutaj i dokonanie minimalnie dwóch komentarzy w różnych dniach pod wybranym przez siebie dostępnymi postami.
Pewnie ktoś pomyśli w jakim celu?
Otóż po rejestracji i dokonaniu komentarzy uzyskuje w łatwy sposób adres ip komputera osoby piszącej i sprawdzając ów adres mogę stwierdzić z jakiego miasta ktoś pisze.
Jeśli ów miasto nie jest moim miastem co wyklucza potrzebę zabezpieczeń podaje hasło dostępu do postów na zarejestrowany email.
Zdaje sobie sprawę że ów dyskomfort będzie na tyle uciążliwy że większość poprostu zrezygnuje z czytania ale tak naprawdę to nie pisze tego tylko po to by ktoś sobie czytał (w tym celu proponuje książkę lub gazetę) a osoby które po za samym czytaniem biorą coś więcej z zawartych tu informacji myślę że to nie przerazi gdyż rejestracja jest bardzo prosta a ów KOMENTARZE DLA CELÓW UZYSKANIA HASŁA NA PROŚBĘ MOGĘ ODRAZU SKASOWAĆ I NIGDY NIE POJAWIĄ SIĘ NA STRONIE WIĘC WYSTARCZY NAPISAĆ NAWET 1 ZNAK W RUBRYCE KOMENTARZE.

Podziękowania i pozdrowienia

wiersze Komentowanie nie jest możliwe
kwi 222010

Za publikowane ostatnio tu wiersze dziękuję Dux-owi za dostarczenie części swoich zbiorów-licze na więcej (moje przepadły dawno temu) nie pytając w jakim celu :)
Ów zeszyt powstał w ZP-Poznań na przełomie lat 88-90 w 2 grupie,gdzie kończył pełnoletność.
Pozdro dla MUTANT-a i innych GIT ludzi w tym miejscu od Dux-a :)

Nie trzeba się chować,
nie trzeba się kryć.
Gdyż życie jest piękne
i warto jest żyć.

Są dni,są dni takie
których nie powinno być wogóle.
Przez nie do poduszki łzy swe tule.
Lecz są dni,są dni takie
dzięki którym czuje się jak w niebie.
To te spędzone blisko Ciebie.

Morderca zabija.
Złodziej kradnie.
Serce tęskni.
A człowiek pragnie.

Serce kochać każe,lecz rozum odradza.
Napewno chcesz wiedzieć czyja większa władza.
Serca-dlaczego?
Bo to ono się razem z człowiekiem radzi,a rozum dopiero po latach przychodzi.

Kiedy mówisz-mów mi szczerze.
Kiedy gardzisz-gardź z podłością.
Kiedy cierpisz-cierp wytrwale.
Kiedy kochasz-kochaj stale.

Trudno będzie mi powrócić tam gdzie przebywałem stale.
Trudno będzie mi zapomnąc straconą młodość w kryminale.

Gdy kogoś kochałeś a ona Cię porzuciła,to bądź honorowy-
Cierp ale nieproś by wróciła.

Kiedy wyjde za bramę,
Kiedy wolność zobaczę.
Oczy przykryje dłońmi,
i po cichutku zapłacze.

Miej oczy wpatrzone w gwiazdy,
Lecz nogi trzymaj na ziemi.

Kochana
Nie martw się kochana
i bądź dobrej myśli.
Nie jedni tutaj byli
i na wolność wychodzili.
Ten się zwie człowiekiem
kto cierpieć potrafi.
Zdradzić Cię nie umiem.
Kochał Cię będę w smutku czy radości,
z bliska czy z daleka.
Nie zapomnij więc nigdy
prawdziwego człowieka.

Już kilka razy pisałem że wiedza o mnie tu zawarta zmienia ludzi i podejście do mojej osoby.
Jednym z takich zmian jest fakt o którym też już pisałem a mianowicie moje podejście do pracy.
Idąc do pracy najważniejsze jest dla mnie wykonanie ów pracy a ponieważ pracuje z zakładzie gdzie czas jak myślę ma znaczenie to starań się zrobić to tak szybko jak to jest możliwe.
Nie pracuje sam więc oczekuje że inni też będą szybko pracować.
Nie jednokrotnie majster prosił mnie bym z czymś tam przyspieszył bo coś tam czy tam.
Nigdy jednak nie uznawałem się za fachowca w tym zawodzie i zawsze chętnie pracuje jako pomocnik a że mam już kilkuletnią praktykę w tym zawodzie tu żartobliwie mówiono „wykwalifikowany pomocnik”.
Tak było przed zapoznaniem się z moją stroną.
A po tym fakcie całkiem nowy pracownik w tym zawodzie który dopiero się uczy,po 5 godzinach pracy w nocy prawie że śpi na stojąco z wielkimi „blokami” w głowie od palenia marychy okazuje się ideałem w tym zawodzie.
Czas przestaje mieć znaczenie,jakość również.
Rzeczy o które zwracano mi uwagę że źle robię nim czytali blog ów nowy pracownik robi znacznie gorzej i zostawia się to bez komentarzy bym nie pomyślał że jestem bardziej doświadczonym od niego pracownikiem,co wiem.
Do niedawna niemal co było źle wykonane mówiona że to ja ale gdy zaczęłem robić tak by było można w każdym momencie rozpoznać moją pracę to przestano bo innym uwagi się nie zwraca.
Myślę a nawet wiem że sytuacja w pracy jest celowo tak zrobiona bym po prostu się zwolnił z niej co jest jednym z głównych powodów tego że tam nadal pracuje.
Od jakiegoś miesiąc wszelkie rozmowy są czysto zawodowe bez zbędnych zdań czy koleżeńskich rozmów co mi bardzo odpowiada:)
Majster ma w zwyczaju mówić że „nie ma ludzi nie zastąpionych”
Owszem pewnie ma rację tylko z jakim rezultatem?,ja na przykład nie zastąpię majstra bo nie mam takiej wiedzy i umiejętności w tym zawodzie i wiem że ów nowy pracownik nigdy nie zastąpi mnie bez różnicy jakie robi się pozory to ktoś zawsze będzie pracował za niego.
Bardzo zabawne było to co miało miejsce w ostatnią sobotę :)
Gdy ja poszedłem wykonać swoje obowiązki ktoś na szatni (a były tam dwie osoby-majster i nowy pracownik)powiesił na ścianie niżej pokazaną na zdjęciu kartkę (dokładnie taki opis ma na gadu gadu nowy pracownik z tą samą ilością wykrzykników jaki dodał w chwili gdy w z nim ostatnio rozmawiałem przez gg, jak też to jest ulubione zdanie majstra.)
Oczywiście kartkę widziałem-trudno było jej nie zobaczyć ale myślę że byłoby bez sensu ją komentować więc udawałem że jej nie widzę :)
Chciałbym tak naprawdę wiedzieć w czym mają problem że wszelkie zmiany nastąpiły gdy zaczęli czytać blog?
Czy to może dlatego że majster uważa się za GIT-a,grypsował w areszcie.
Jeśli tak to powinien wiedzieć że do 13 roku życia błędy przeszłość zostają wymazane i traktowane jako nieświadome według tych zasad.
Te same zasady mówią że nie grypsuje się na wolność.
Kiedyś mnie pytał czy grypsowałem powiedziałem mu że nie ale nie wie że dawno temu należałem do „wspólnoty ludzi grypsujących” i gdyby wiedział o grypsie tyle co wiem ja zauważył by tego ślady na mym ciele po wybawieniu tatuażu mówiącym o tym.
Może to,takie zachowanie to raczej zwyczajny brak wiedzy o życiu i zrozumienia na takie tematy w końcu to nie jest telewizja a żywa osoba stojąca na równi nich a już na pewno obok ich.
Kiedyś o to zapytałem nie udzielono mi odpowiedzi wymigując się odpowiedzią
„nie chodzi o to co tam sobie piszesz ale o to jak się zachowujesz”
Tu miał na myśli fakt że jestem-byłem mało komunikatywny,milczący odzywający się tylko zawodowo,nie mówiący o sobie-więc tak jak obecnie dziś :)
Szkoda tylko jednego, majstra (który jest w moim wieku) naprawdę szanowałem za jego zachowanie i podejście do człowieka nim nie zaczną czytać.
Nie pamiętałem bym spotkał podobnego człowieka wcześniej który zawsze wiedział jak,co,kiedy oraz w jaki sposób się zwrócić do drugiego człowieka by go nie urazić a osiągnąć cel.
Dziś się zastanawiam co było jego maską tamte rzadko spotykane zachowanie czy ta obecne bo inni to mnie nie interesują…

Kolejną z tragedii była niedawno katastrofa lotnicza z całą elitą polskiego rządu wraz z prezydentem.
Na temat innych ofiar wypowiadać się nie będą gdyż nawet nie wiem kim byli i co robili (choć trąbią o tym cały tydzień)
Śmierć Jarosława Kaczyńskiego zwanego dalej prezydentem.
Tak miałem jakoś tego dnia wolne od pracy i rano grałem w grę online tibiame gdzie jakiś gracz napisał „włączcie tvn24 prezydent nie żyje”wiadomo że każdy włączył ów program i rozległa się dyskusja czasem ktoś rzucił jakiś żart na ten temat ale ogólnie było poważnie.
Ja patrzyłem na telewizor i bawiło mnie ów całe zamieszanie,brak wiedzy co się tak naprawdę stało ilu jest ofiar itd…
Z obowiązków i po części z nudów wyszedłem na miasto na zakupy a dokładnie na taki rynek niedaleko.
Idąc tak słyszałem jak ludzie szepczą do siebie tylko na jeden temat „katastrofa lotnicza” i śmierć prezydenta.
Mi też chodziło po głowie ten temat ale raczej z poczuciem humoru gdyż idąc układałem sobie w głowie jakieś mało znaczące teksty i historyjki z tym związane takie jak np:
„Polacy nie gęsi własne kaczki miały które latać nie umiały ”
Na rynku tak idąc między kramami na jednym z artykułami mięsnymi widniał duży napis na szybie „tu kupisz świeże kaczki” czytając ten napis pomyślałem coś w stylu:
„no nie to już było przegięcie dopiero straciliśmy jedną a już następne sprzedają”
Nie wiem czemu ale wtedy z jakiegoś powodu zaczęłam się prawie na głos śmiać,ludzie patrzyli a ja nie mogłem przez kilka chwil się powstrzymać.
Wiem że szkoda tych ludzi mieli rodziny dzieci ale szkoda ludzi a nie jakiegoś tam rządu.
Po za tym to że ja to wiem nie znaczy że tak czuje i do dziś wpadają mi do głowy różne pomysły z tym związane.
Na przykład jeśli miałbym władze to pewnie bym sprzedawał bilety na pogrzeb dzięki temu wyszlibyśmy z kryzysu :)
Jednak jakoś nie potrafię poczuć się choć troszkę smutny z powodu tych przypadków i nie rozumiem ludzi którzy płaczą i lamentują z tego powodu choć wcale umarłych nie znali realnie co najwyżej przez media.
Pogrzeb w oby dwóch przypadkach to istna reklama tylko dla kogo?
Ile to milionów złotych poszło na takie uroczystości by wsadzić trumnę do piasku?
Naprawdę nie mamy większych powodów na wydatki?
Umarłym to i tak bez różnicy a żywi za lat naście zapomną o dniu pogrzebu i będą kłaść zwyczajny znicz na mogile.

Nie pamiętam dokładnie kiedy to było ale Wy pewnie tak ,gdy umarł Jan Paweł II zwany dalej Papieżem.
Tego dnia byłem właśnie na oddziale diagnostycznym który miał zdecydować do jakiego zakładu karnego pojadę już po wydaniu wyroku realizując swój plan „A”-pisałem o tym.
Tego dnia w godzinach wieczornych podali że Papież nie żyje.
Następnego dnia bardziej z nudów niż z innych powódek zaplanowałem sobie że napisze dwa podania (w więzieniu o wszystko pisze się podania)
Jedno podanie miało być w sprawie gościa z pod celi z którym leżałem (odbywałem wyrok w jednej celi).
Ów osobnik miał straszne bóle brzucha tak mocne że dosłownie płakał z bólu czasem.
Raczej był mało komunikatywny i na pytanie co mu jest równie odpowiadał a służby więzienne raczej nie wydawały się być tym przejęte.
Z tego też powodu widząc jak zwija się z bólu i gdy jeszcze powiedział że ma raka postanowiłem napisać podanie a raczej skargę.
Każde podanie tego typu w tym ośrodku diagnostycznym czytali psychologowie,hmm w sumie to chyba oni tam rządzili byli nad służbą więzienną.
Podanie było krótkie by zabrali chorego do lekarza bo do służby więziennej to nie dociera.
Drugie podanie-prośba tyczyła się Papieża.
Było to jakoś przed jego pogrzebem.
Napisałem prośbę o przepustkę okolicznościową na pogrzeb mojego ojca Jana Pawła II,jako jedyny żyjący krewny mam prawo być na pogrzebie.
Wyrażam też zgodę na pobyt na ów pogrzebie w towarzystwie służb więziennych jeśli mnie tam konwojują-zawiozą.
Myślę że wiele nie skłamałem w końcu papież był ojcem świętym więc my musimy być dziećmi-nie byłem tylko jedynym żyjącym dzieckiem:) a prawo pozwala na pobyt skazanego na pogrzebie bliskiej rodziny :)
Rezultat był taki że zostałem wezwany do kierowniczki psychologów tam pracujących na rozmowę.
Ów psycholog na rozmowie poruszyła temat chorego potwierdzając że ma raka ale że lekarz sądowy pozwolił na osadzenie go w takim stanie,zapewniając mnie że dostanie tabletki przeciw bólowe.
Pytając czy przyjmuje takową odpowiedź ustną (gdy potwierdziłem) stwierdziła że pisemnie odpowiadać nie będędzie.
nie długo po tej rozmowie tego samego dnia ów chorego zabrali z celi dokąd nie wiem słuch o nim zaginą-może szpital,albo zmarł:)
Co do przepustki nawet na ten temat nie wspomniała czym się chyba trochę rozczarowałem-liczyłem na zabawę słuchając wyjaśnień czemu nie dostanę przecież to Ojciec zapominając dodać Święty:)

W chyba ostatnim dziesięcioleciu a może i ciut dalej w sumie wydarzyły się dwie tak zwane wielkie tragedię na skalę międzynarodową a nawet światową.
Pierwsza to śmierć Jana Pawła II,a druga niedawno śmierć Prezydenta Polski oraz całej elity rządzących..
Wierząc Medią cała Polska opłakiwała zmarłych-czasem dosłownie,czasem w przenośni ale byli w tak zwanym żalu i smutku.
W dwóch następnych postach opisze jak ów śmierć,a raczej informacja o tym miała wpływ na mnie i na moje zachowanie jako osoby nie wierzącej oraz bez poglądów politycznych.
Może zdarzyć się że ów opisy nie przypadną do gustu katolikom lub politycznym więc może było by lepiej by takowi ich nie czytali :)

(bez cenzury)
1. Dnia pierwszego września,roku pamiętnego.
Skręcili Kaczora bandytę sławnego.

2. Rąbał on ,rąbał gości ,
na ciężkie miliony.
Teraz długie lata
nie zobaczy żony.

3. Siedzi kaczor siedzi
na ławie oskarżonych.
Wszyscy lamentują,
wszyscy oprócz jego żony.

4. A klępa się cieszy,
że go znów zamknęli.
Ona na wolności a
on siedzi w celi.

5. Teraz będzie chodzić razem z alfonsami.
Walić się po kątach,
wraz z koleżankami.

6. Siedzi Kaczor,siedzi
Myśli o panienkach.
Aż z tego wysiłku,
Zabolała jemu ręką.

7. Wali w gruche wali,
myśli o panienkach.
Pozostała fotka
no i własna ręką.

8. O amnesti słychać
w całym kryminale.
Naszego Kaczora
nie objęła wcale.

9. Amnestia,amnestia
o niej zapomniałem.
Do swojego dzionka
wreszcie doczekałem.

10. Trzymajcie się ludzie,
zdrowia pomyślności.
Znów wychodzę na wolność,
znów rąbać gości.

11. Wyklepuje Kaczor
za bramę,za kraty.
Wędruje wesoło
do swej starej chaty.

12. Odegrał i polke w
stylu leśniczego.
Skubną domek Gierka
no i Jabłońskiego.

13. Dostał Kaczor za to
całe trzy miliony.
Uciekł na Bachamę,
bo był zagrożony.

14. Siedzi Kaczor siedzi
na wyspie Bachama.
Wszyscy go szanują,
Jak własnego pana.

1. Pamiętam jak opuszczałem swój rodzinny dom.
Ojca swego żegnałem i matkę całując ją.
2. Mówiłem że napisze bardzo długi list.
Mówiłem że wrócę nim wiele minie dni.
3. O matko do Ciebie pisze po latach tych parę słów.
Ja płacze lecz ty nie usłyszysz jak bardzo smutno mi.
4. Chociaż odrazu chciałem,by do mnie należał świat.
O matce swej zapomniałem na parę długich lat.

© 2010 Piekło Dzieciństwa Suffusion theme by Sayontan Sinha