Ankiety

Myślę że opisy na tej stronie to:

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

1.Kontakt

Gadu-Gadu: 4028876
_______________________
E-mail: sneyk@pieklo-dziecinstwa.pl

Jak trudno jest odpowiedzieć na pytanie „co bym chciał” lub „w jakim celu szukam trapi” czy też „w jakim celu tu jestem”-gdy pyta o to terapeuta czy psycholog.
Zewnątrz siebie odpowiedź jest taka prosta że trudno ją wymówić czy napisać.
Sierota w domu dziecka na pytanie „co by chciał?” odpowie pewnie bez problemu wiele rzeczy ale mało który powie że chciałby dom i rodziców,inwalida bez dolnych kończyn na to samo pytanie nie powie że chce wygrać mistrzostwa w biegu z przeszkodami.
Powód tego jest bardzo prosty każdy wie że to nie jest realne,tak jak i u mnie myślę że to co bym tak naprawdę chciał choć jest to normalne dla każdego to dla mnie mało realne a tak głupie że trudno to powiedzieć.
Nawet tu wiedząc że zablokuje to hasłem i raczej mało kto to przeczyta nie mogę tego napisać-jest to trudne w ujęciu tego w słowa czy zdania,może to dlatego tak trudno że jestem płci męskiej a kobietą byłoby łatwiej-nie wiem.
Jako dziecko myślę byłem bardziej potrzebny,bardziej użyteczny innym nie ważne w jakim celu ale byłem,dziś nie robię w sumie nic po za tym że chodzę do pracy i siedzę w domu-trudno tu doszukać się jakiegoś sensu,sensu życia czy czegokolwiek.
Jako dorosły głównie mieszkając w lokalu socjalnym przed planem „A” i też obecnie wynajmując pokój mam styczność z dziećmi.
Wtedy były to dzieci z rodzin patologicznych a teraz to „kukułcze dziecko”-pisałem o tym.
Bez różnicy czy tymi dziećmi opiekuje się ja czy ktoś inny a do mnie przychodzą się pobawić to jednak wtedy zawsze wiem czego chce choć nie wiem jak to zdobyć.
śmiech,wariacje i wygłupy dzieci w trakcie gdy pozwalam im na „wejście mi na głowę”-czasem dosłownie powodowały że sam czułem się inaczej,lepiej.
Z drugiej strony znając swoją przeszłość,pamiętając to co tu opisano zadaje sobie pytanie dlaczego lubię dzieci gdy są w „moim zasięgu”,dlaczego lubię się z nimi bawić i wariować-czy to nie początek stawania się z „ofiary katem” jeśli wiecie co mam na myśli.
Jestem mężczyzną nie posiadam instynktu macierzyńskiego jak kobiety więc obce dzieci myślę powinny mnie nie interesować wcale a jednak wiem że chce mieć dzieci i dom i rodzinę.
Hmm każdy to ma a ja to chce mieć.
Chce się nauczyć komunikacji ludzkiej by to właśnie zdobyć.
Zabawne to trochę marząc o rodzinie dzieciach i żonie a nie wiedząc tak naprawdę jakiej jestem orientacji seksualnej czy też nie będąc pewnym nawet tego czy nie jestem jakimś pedofilem wydaje się to co najmniej dziwne :(
Czy ktoś to może zrozumieć bo ja sam mam z tym chyba problem :(

Poleć na:
  • Google Bookmarks
  • email
  • Gadu-Gadu Live
  • Wykop

6 Odpowiedzi do “Tajne i Prywatne”

  1. wyciągasz wnioski z własnej przeszłości i to jest świetne,ale błędem jest to,iż opierasz własną przyszłość na postępowaniu swoich rodziców i zakładasz z góry,że i Tobie się nie powiedzie !
    Pewność,to niczym zachwiana wiara we własne „JA” w to co kochasz lub kogo kochasz.Masz rację,nikt nie zna przyszłości i byle błahostka jest w stanie zmienić naszą egzystencję na tym padole..Czy można mieć pewność ? Mogę odpowiedzieć tylko za siebie : Kiedy urodziło się dziecko byłam Pewna,że zrobię wszystko aby wychować je jak najlepiej,poświęcić jak najwięcej czasu,dać jak najwięcej miłości aby czuła,kochała,żyła i była szczęśliwa bardziej niż ja.

  2. „Decydując się na rodzinę,bierzemy na swe barki ogromną odpowiedzialność za drugą osobę,swoje dziecko i nas samych.Musisz być pewny tej decyzji i tego co się z nią wiąże…”- I oto właśnie w tym chodzi lisette jak zdobyć ów pewność…..
    Czy osoby które Sneyk poznał jako „dziecko” miały pewność swoich czynów, tego że ich postępowanie przyczyni się do narodzin Sneyka?- WĄTPIĘ!- a jednak coś się zmieniło,coś spowodowało takie a nie inne podejście do małego człowieka więc skąd można mieć pewność czegokolwiek?
    Przyszłość jest nie znana nikomu a nawet jeśli by była to i tak była by zmienna w zależności od postępowania w danej chwili, nawet najdrobniejsza błahostka jest wstanie zmienić całą znaną komuś przyszłość.
    Hmm to tak jak z wrzuceniem kamienia do wody- dno ów wody już nigdy nie będzie takie samo nawet jeśli z czasem wyjmie się ów kamień…,Tak więc nigdy niczego być pewnym się nie można, a czy warto ryzykować???

  3. napisałeś „a jednak wiem że chce mieć dzieci i dom i rodzinę.
    Hmm każdy to ma i ja to chce mieć.
    Chce się nauczyć komunikacji ludzkiej by to właśnie zdobyć”.

    Chyba najważniejszym pytaniem,jakie powinieneś sobie zadać jest : dlaczego chcę mieć rodzinę ? odpowiedź bo „każdy to ma ” jest odpowiedzią nie prawidłową..To tak,jakby dziecko powiedziało „mamusiu,wszystkie koleżanki mają komputer więc ja też chcę ! ” nie tędy droga Sneyk-u. Decydując się na rodzinę,bierzemy na swe barki ogromną odpowiedzialność za drugą osobę,swoje dziecko i nas samych.Musisz być pewny tej decyzji i tego co się z nią wiąże- problemów,bo one zawsze powstają w związku dwojga ludzi..i to jest prawdziwą sztuką dla obojga,aby umiejętnie je pokonać nie „zabijając” przy tym swej miłości.
    „Zdobyć”-tak napisałeś..rodziny nie zdobywa się.Miłość,to bardzo skomplikowany proces :) te najprawdziwsze,powinny polegać na obustronnym szacunku,zaufaniu,szczerości a przede wszystkim cierpliwości :) Mało tego w ludziach.Dzisiejsze związki opierają się zazwyczaj na pójściu do łóżka,zajściu w ciąże i obowiązkowym ślubie a taki związek zazwyczaj długo nie przetrwa..
    „Dzieci”- musisz sam wiedzieć co czujesz wewnątrz siebie,kiedy przebywasz obok nich..czy czujesz się wtedy bardziej szczęśliwy? zapewne tak,ale z jakiego powodu? w którym kierunku idą wówczas Twe myśli…
    pozdrawiam Cię serdecznie i zarazem dziękuję ;

  4. sam dałes mi hasło. Moim zdaniem boisz się na zapas, na wyrost. a z dziecmi czujesz się dobrze, bo sam emocjonalnie jestes dzieckiem. Dzieci nie oceniają, widzą kazdy fałsz, ale tez to co jest prawdziwe i w stosunku do nich uczciwe. Lubią sie bawic bo masz dla nich czas. Pozdrawiam.

  5. Beata nie pisałem tu o jakiś zabawach o tematyce chociażby podobnej do seksualnej!
    swoją drogą to zapomniałem o tym wpisie to miało być prywatne :(

  6. a co czujesz bawiąc sie z tymi dziecmi? Pedofil to ktoś kto wykorzystuje dzieci seksualnie, czujesz do nich taki pociąg? Jak kazdy człowiek odczuwasz potrzebę milosc akceptacji i bycia potrzebnym.

Zostawić odpowiedź

(trzeba wypełnić)

(trzeba wypełnić)


*

Możesz użyć te tagi i atrybuty HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

© 2010 Piekło Dzieciństwa Suffusion theme by Sayontan Sinha