Zapewne „dobra pedofilia” wogóle nie istnieje,ale czy pedofil nie daje swojej ofiarze w pewnym sensie „jakiegoś dobra” głównie po to by uzyskać swój cel ale jakie to ma znaczenie dla ofiary czemu to robi.
Na jednej z zapewne nielegalnych stron www propagujących pedofilie niejaki oprawca wymienia dobre zalety tego czynu dla ofiary.
Dawno temu gdy to czytałem musiałem przyznać mu rację i pewnie każdy tutaj też by to zrobił jeśli czyta blog od początku.
W jedynym miejscu w którym byłem na tyle dorosły i na tyle długo by mieć z niego wspomnienia to jest to dom dziecka i większość jeśli nie wszystkie wspomnienia dobre,pozytywne i miłe wiążą się w jakiś sposób z zygą chyba już znanym tu wszystkim.
Dbając o siebie dbał mimowolnie o swoje ofiary dając nam to czego chcieliśmy i nie mówię tu tylko o rzeczach materialnych jak papierosy czy pieniądze ale poczucie że jest się kimś,kimś komu zależy na danej osobie.
Nie wiem jak to określić ale myślę że pedofil taki co wykorzystuje swoją ofiarę przez dłuższy czas daje jej wiele dobrego choć pewnie z innych powodów niż myśli ofiarą
Dlatego też muszę stwierdzić że choć „dobra pedofilia” nie istnieje to jednak dobro z pedofili dla ofiary jest i to bardzo często.
lut 162010

BLOG ROKU
NIEBIESKA LINIA
Wykorzystywanie lub tworzenie pozornego dobra w celu osiągnięcia jednoznacznie złych konsekwencji nie jest okazywaniem dobra ofierze, lecz manipulacją na jej emocjach. Dziecko nie jest w stanie uświadomić sobie tych manipulacji, zatem dostrzega tylko to pozorne dobro. Jednocześnie często przejmuje jako wzorzec zachowania: manipulowanie innymi i ich prowokowanie, co nader często w swoim życiu dorosłym potem wykorzystuje, najczęściej również nieświadomie (bo zła już teraz w sobie nadal nie dostrzega).
Zwykle staram się nie komentować wypowiedzi komentujących, lecz tym razem nie zdzierżyłem…
A zatem: Megiss – to nie świat jest zły!! Świat to przecież my sami, to my go tworzymy. Bóg czy diabeł został wymyślony jedynie na potrzeby samooszukiwania się czy usprawiedliwiania („diabeł mnie podkusił”, nie?). Pisząc „my” mam na myśli ogół społeczeństwa, ale przecież każde społeczeństwo składa się z pojedynczych jednostek, prawda? Ów według Ciebie zły świat to także Ty sama! To ja, Sneyk, pedofil, ksiądz, terrorysta i miliony innych ludzi…
Anno: Człowiek jest takim samym zwierzęciem, jak każde inne. Przynajmniej pod względem odczuwania emocji i logicznego myślenia! Tym, co nas natomiast różni, jest raczej nieumiejętność myślenia abstrakcyjnego u zwierząt, a u nas poczucie, że jesteśmy panami tego świata. Jedynym gatunkiem, któremu bezkarnie wolno wywyższać się ponad pozostałe. To także jest chore… Jesteśmy cząstką tego świata, maleńką i bezbronną jak pyłek na wietrze, a nie jego jedynymi prawowitymi władcami.
termin pozytywny pedofil został stworzony przez samego pedofila na jego potrzebę. moze jeszcze pozytywny morderca, gwałt z happy endem, albo jaki to wspaniały relaksacyjny wpływ ma na kobietę bicie przez męża? Ludzie dano nam mozliwosc rozumienia, odczuwania emocji i logicznego myslenia w odroznieniu od zwierzat wiec ich używajmy i nauczmy sie odróżniac normy od anomalii. Żadna krzywda nie ma w sobie nic pozytywnego, co można wziąść z definicji tego słowa „krzywda ?szkoda moralna, fizyczna lub materialna wyrządzona komuś niezasłużenie; też: nieszczęście lub obraza dotykające kogoś niesłusznie?”
Tyle w tym temacie, używajcie mózgu i nie dajcie sobie zamydlić oczu przez podstepnych chorych świrów
Trudno tu mówić czy „aż” czy „tylko”, chyba nie mieści sie to w takich ramach, raczej po byciu ofiarą bilans końcowy jest ujemny więc wg mnie nie powinno sie doszukiwać korzyści w czymś co od korzenia jest złe. Było minęlo, tak ja bym do tego podeszła, nie cofniesz czasu, stalo sie… ludzie doświadczają róznych złych chwil, kazdy przezyl coś trudnego (nie kazdy sie od tego przyzna) ale życie toczy sie dalej nie powinniśmy żyć wspomnieniami bo to i tak nic nie da, trzeba zyć dalej, odciąć sie od „starego życia” i rozpocząć nowe, fajne i bez wspomnień które tylko przeszkadzają i blokują inne fajne sfery. Odetnij sie od tego, odrazu lepiej sie poczujesz;)
Amen
A na poważnie „pozytywnego poza powierzchownym odczuciem zainteresowania ich osobą”-czy to to tylko tyle daje czy aż tyle daje?
jak pisałem zapewne dobra nie jest ale dobro z tego płynie (z punktu widzenia ofiary w danej chwili)
ps:
dziękuję za komentarz
Pozwolę sobie na komentarz… wg mnie pedofilia sama w sobie to jakiś rodzaj „zła” i nie sądze aby tego typu zachowania w stosunku do samotnych dzieci dały im coś pozytywnego poza powierzchownym odczuciem zainteresowania ich osobą. Wszystkie zachowania tego typu (tzn dewiacje sexualne) mają podloże w czymś powszechnie uznawanym jako „zło”. Nie że jestem nietolerancyjna w stosunku do tych ludzi… raczej łezka sie w oku kręci na samą myśl jak bardzo musieli być zranieni w przeszłości ludzie w których w wieku doroslym wyszktalcił sie aż tak niezdrowy popęd. Zawsze jest jakieś podłoże tego, pedofilia niebierze się znikąd przecież, musiało być coś co o tym zadecydowało, napewno takie zachowania są efektem ubocznym jakiejś traumy, jakis braków czy czegoś co zahwiało ich stan emocjonalny i dlatego robią to co robią tłumaczac sobie ze jest to dobre dla uspokojenia własnego sumienia. Diabeł nie śpi, ale natrętnie szuka ludzi podatnych psychicznie na jego wyrafinowane sztuczki, którzy zasiądą w jego szeregach robiąc krzywdę sobie i przy okazji innym. Jego celem jest dobić człowieka, doprowadzić jego zycie do ruiny a wszystko oczywiście pod przykrywką „dobra” sie odbywa.
Nie uwazam aby pedofilia byla choć w najmniejszym stopnu dobra, rozwala emocje dziecka totalnie, wprowadza zamęt w małej dziecięcej głowie i sprowadza na manowce juz na starcie jego zycia. Co z tego że pedofil zaspokoi częsciowo braki i potrzeby emocjionalne samotnego dziecka przy okazji swojego czynu jak tak napradę tylko pomaga zejśc na złą droge dziecka które i tak już jest nieźle przez zycie skopane.
W głowie takiego dziecka granica pomiędzy dobrem i złem sie zaciera,bo wujek zrobił coś dziwnego i brzydkiego ale dał przy tym poczucie bezpieczeństwa i zainteresowania a to przecież namiastka dobra więc czemu jej nie wziąść nawet kosztem bycia zgwałconym… potem to juz idzie lawinowo, grzech goni grzech, człowiek wpada w diabelskie sidła nawet nie wiedząc kiedy, a diabeł triumfuje bo za jednym ogniem upiekł kilka pieczeni, jeden pedofil ,a 20 ofiar, które za jego pośrednictwem są już potencjalnymi kandydatami na powielanie tego grzechu w przyszłosci.
Świat jest ogólnie zły i zawsze bedzie dopóki rządzi nim diabeł, ale są przecież ludzie którym udalo sie „urodzić na nowo” pomimo tego ze start mieli koszmarny. Jest przecież wielu pedofili, alkoholikow, narkomanów i ludzi z dziwnymi dewiacjami i uznanych spolecznie za najgorszych z najgorszych którzy poznali i uwierzyli w prawdziwego Jezusa (a nie tylko tego nieruchomego z obrazka którego prezentuje kościół) i ktorzy wyszli z tego „czarnego świata” i są szczęśliwi i czują sie kochani przez Boga, odkryli to późno, ale za to potrafią odczuwac miłosć bożą dużo bardziej i intensywniej niż zwykly i przeciętny „niby wierzący i poukładany” człowiek taki ach i och wychuchany przez rodzicow. Zresztą nawet w biblii jest napisane że do Nieba nie idą poukładane i grzeczne duszyczki ale ludzie, ktorzy poprostu szczerze wierzą w Boga, i nie ważne jaką mieli przeszlość, ale wazne jacy byli z chwilą śmierci. Wręcz jest napisane że łatwiej jest człowiekowi udręczonemu wielkim grzechem i uznanego za społecznie złego sie nawrócić niż poukładanym grzecznym świętoszkom, ktorzy chcą sie wkupić w łaskę poprzez dobre uczynki. Niewiadomo dlaczego w ludziach utarł sie taki stereotyp że trzeba być dobry zeby isć do Nieba… nic takiego biblia nie podaje, to bajka . Jest napisane ze w pierwszej kolejnosci jest wiara a dobre uczynki są tylko skutkiem ubocznym nawrócenia i nie da sie ich mechanicznie w sobie obudzić, trzeba czegoś wiecej.Bo jesli nie wynikają z wiary i bojaźni bozej to są to tylko wyrachowane odruchy ludzkie nic nie warte wynikajace conajwyzej z norm moralnych narzucownych przez spoleczeństwo. Takze myślę, że pedofilia jest złem i sieje zło w innych, ale ludzie którzy ją uprawiaja mają taką samą szanse na zbawienie jak my wszyscy, bo wszyscy jestesmy grzesznikami i nie ma znaczenia czy ktoś kradnie, czy kłamie czy gwałci czy tylko lekko grzeszy, grzech to grzech, nie ma stopniowania. Wszystko zalezy od wiary w Boga, jak się Go szuka to dzieją sie niesamowite rzeczy z człowiekiem, którego nawet najmądrzejszy psycholog nie rozumie bo jest tylko człowiekiem i jego możliwości są ograniczone, a Bóg jest Bogiem i może wszystko zmienić i pomaga wyjśc z kazdego dołka, choroby itd.
To tyle, pozdrawiam.