Stało się to już jakąś rutyną na stronie że gdy dostanę od któregoś z czytelników blogu jakieś opowiadanie własnego autorstwa,lub fragment innego autora a ów opowiadanie bardzo mi się spodoba to umieszczam je na blogu by inni także je poznali ![]()
Oto te opowiadanie:
„Dlaczego słoń nie ucieka?”
„Kiedy Paweł był małym chłopcem, uwielbiał chodzić do cyrku i oglądać występy
magików, klownów, akrobatów oraz pewnego ogromnego słonia. Podczas występów
słoń łamał pnie grubych drzew, demonstrując swoją ogromną siłę.
Pawła od zawsze ciekawiło jak to jest, że ów słoń łamiący drzewa, po każdym
występie jest przywiązywany łańcuchem do małego, wbitego w ziemię kołka i
nie ucieka? Przecież z łatwością mógłby go wyrwać i odejść.
Mamo, tato, dlaczego słoń nie ucieka? – pytał Pawełek.
Pewnie jest tresowany, to nie ucieka – odpowiadali dorośli.
Skoro jest tresowany i nie ucieka, to po co go przywiązują? — pytał dalej
ciekawy Pawełek.
Daj spokój! Nie zadawaj głupich pytań. Nie mamy na nie czasu – strofowali
chłopca rodzice.
Pawełek przestał więc pytać, jednak dalej zastanawiał się – dlaczego słoń
nie ucieka? Nie znalazł jednak odpowiedzi
Mijały dni, tygodnie i lata. Chłopiec w końcu dorósł. Skończył studia,
założył rodzinę, znalazł pracę… i zrozumiał dlaczego słoń nie uciekał?
Słoń nie uciekał, bo od urodzenia był przywiązywany do tego kołka. Paweł
zamknął oczy i wyobraził sobie malutkiego słonika, który tuż po urodzeniu
został przywiązany łańcuchem do kołka wbitego w ziemie. Bezbronne maleństwo
ze wszystkich sił ciągnęło i pchało kołek. Po kilku godzinach wyczerpane
padało ze zmęczenia. Kołek okazał się za solidny dla malutkiego słonia.
Nazajutrz słonik znowu próbował uwolnić się. Kolejnego dnia znowu i znowu,
aż nadszedł dzień, który zmienił naszego słonia na zawsze. Dzień, w którym
biedaczysko zaakceptowało swoją niemoc i poddało się. Uznało: NIE MOGĘ, NIE
DAM RADY i NIGDY NIE BĘDĘ MÓGŁ.
A najgorsze jest to, że słoń nigdy później nie zakwestionował utrwalonego
wspomnienia niemocy.
Minęło wiele lat. Słoniątko wyrosło na ogromnego i silnego słonia. Rozwinęło
w sobie wiele umiejętności. Choćby łamanie drzew. Jednak nigdy więcej nie
starało się wypróbować swoich umiejętności w walce z małym drewnianym
kołkiem…
Po latach Paweł doszedł do wniosku:
Często żyjemy w przekonaniu, że nie możemy wykonać wielu rzeczy. Poddajemy
się, ponieważ dawno temu, kiedy byliśmy mali, podjęliśmy próbę zakończoną
niepowodzeniem. Usłyszeliśmy krytykę i postanowiliśmy zapomnieć. Czas jednak
biegnie dalej. Spotykamy nowych ludzi, dowiadujemy się nowych rzeczy,
rozwijamy nowe umiejętności. Jednak wszyscy przypominamy trochę słonia z
cyrku – idziemy przez życie, uwiązani do wielu kołków. Mimo, że rośniemy i
rozwijamy się, nie próbujemy ponownie zwyciężyć malutkiego drewienka. Czasem
zapominamy, a czasem boimy się kolejnej przegranej.”
Ja osobiście zwyklem mówić i stosować się do stwierdzenia:
„Niemożliwe jest tylko życie wieczne,wszystko inne jest conajwyżej trudne do wykonania w chwili obecnej”
I zapewne:
„Człowiek od dnia narodzin musi tylko umrzeć wszystko inne może tylko zrobić ale napewno nie musi”

BLOG ROKU
NIEBIESKA LINIA
Tak zapewne ma coś w sobie i dlatego też ją tu dodałem
piękna historia ….często czytam ją samej sobie