Ostatnia z wartych pamiętania historia z okresu dziecinstwa związana z papierosami miała miejsce jeszcze w domu dziecka.
W domu dziecka raczej zawsze paliło się po za grupą na podwórku gdzieś lub w lesie bardzo blisko grupy,ewentualnie w kotłowni.
Tak więc udałem się na podwórko tak zwyczajnie jak dziecko pobawić się a raczej poszwędać po okolicy gdyż to częściej robiłem samodzielnie niż się bawiłem.
Niedaleko grupy w której byłem tuż przy lesie rosło wysokie drzewo na którym ktoś kiedyś zamocował sprężyny od jakiegoś łóżka-musiał to zrobić ktoś dawno temu gdy drzewo było jeszcze małe.
Tam na tym drzewie często mniejsze dzieci takie jak ja się bawili-tak baza no i oczywiście palili papierosy jak i tym razem ![]()
Siedząc tak na tym drzewie i pałac zobaczyłem na dole chłopaka z grupy który gdzieś szedł-chyba na randkę z inną wychowanka placówki.
Jakoś doszło do zauważenia mnie i gdy zszedłem ów chłopak postawił warunek albo pale papieros za papierosem by oduczyć się palić albo mówi wychowawcy-a chłopak był znacznie starszy prawie dorosły.
Zgodziłem się na pierwszy wariant i tak paliłem jego papierosy jeden po drugim bez oczekiwanych rezultatów.
Po wypaleniu chyba ze 6 ów jego koleżanka stwierdziła że to powinno palić się kilka na raz a nie pojedynczo i tak też zrobiono paliłem po 3 papierosy jednocześnie.
Chyba za drugim poczęstunkien 3 papierosami lub też trzecim nie pamiętam wymiotowałem więc o taki rezultat w tym chodziło chyba bo kazano wrócić mi na grupę co uczyniłem zjadająć wcześniej parę liści z drzewa-wierzyliśmy wtedy że to zabija zapach nikotyny z buzi.
Hmm jakoś palenia mnie to nie oduczyło,ciekawe skąd teoria że można w ten sposób kogoś oduczyć ![]()
Co paliłem w życiu po za papierosami głównie w okresie dziecinstwa?-
Suchą trawę-siano zawiniete w duży liść.
Herbatę zarówno jak zwykłą jak i grantlowaną.
Liście cebuli te co to się z nich cebulę obiera.
zwykłą gazetę zawinieta w rolnoik i podpalając ją wciągalo się dym.
Normalne cygaro,Normalną fajkę-i tym i tym zaciągałem się jak zwykłym papierosem chociaż cokolwiek bym nie palił robiłem to jakbym palił papierosa inaczej nie umiem ![]()
A dziś nadal nie pale choć tak wcześnie to zaczęłem to jak narazie nie wydaje się to takie trudne te całe rzucanie palenia,ale to dopiero albo już 4 dzień bez nikotyny
:):):):)
sty 082010

BLOG ROKU
NIEBIESKA LINIA
hm…tu chyba potrzebna jest tzw.silna wola oraz rzucenie papierosów od razu a nie stopniowo…
ja równiez próbowałam kilka razy rzucic palenie ale niestety jestem zbyt słaba wobec nałogu…
Mama kazała mi palić jeden za drugim i jeszcze popijać mlekiem. a na końcu miałam żuć filtry. najgorsze było żucie tych filtrów. Ale i tak nie oduczyło mnie to palić. . Jak więc przestać?
To jest już 4 dzień bez nikotyny, czego Ci gratuluje.
))
Co do tego ,sposobu’ papieros za papierosem.
To wiem, ze nie ktorzy rodzice kazali tak robić swoim dzieciom.
Gdybym bylam na miejscu takiego dziecka to palilam bym dalej z tym, ze przy danym rodzicu, aby pokazac, ze to na mnie nie działa.