W tym że właśnie ośrodku wychowawczym tak jak zapewne w każdym innym miejscu publicznym dla dzieci (jak np.szkoła,internaty czy inne placówki) głównym miejscem do spotkań zbiorowych wychowanków była łazienka.
Tam też można było rozmawiać bez cenzury więc oficjalnie przeklinać i mówić wszystko co się myśli nawet o wychowawcach,w tym miejscu znaczy w łazience było też główne miejsce na palenie papierosów które były niedozwolone w placówce-wkońcu byliśmy dziećmi (bynajmniej każdy z nas tak wizualnie wyglądał na dziecko)
W tym ośrodku wychowawczym była zasada że gdy wchodzi się do łazienki otwierając dźwi mówi się szybko i głośno „bez” co oznaczało „bez wychowawcy” więc każdy tam przebywający mógł spokojnie sobie dalej palić papierosy inaczej musiałby go szybko wywalić a to już by była nie potrzebna strata ![]()
Jeśli jednak wchodziło się do łazienki a z lub za nami do ów łazienki szedł wychowawca lub co bardzo rzadko wychowawczyni mówiło się głośno „O” lub też „orient” w zależności od tego ile było czasu na tego wypowiedzenie co znaczyło że wchodzi wychowawca i każdy pozbywal się papierosów które akurat palił i zajmował się czymś innym np:udawał że się mylę lub załatwia.
Bardzo zabawnie i tajemniczo musiało wyglądać gdy wchodził wychowawca i widział 3 kabiny toaletowe zajęte,3 pisuary zajęte i chyba 6 zlewów także zajętych a w kolejce stało jeszcze niewiadomo ilu dzieci nawet z innego piętra-innych grup,gdyż jak dobrze pamiętam na jedną łazienkę przypadały 2 grupy znajdujące się na piętrze a grup było chyba 6 w każdej około 20 wychowanków.
Jak już wcześniej pisałem w ośrodku wychowawczym często bywał kryzys zakładowy z papierosami wynikającym z braku możliwości samowolnego wyjścia na „miasto” a jeśli nawet się wyszło to i tak był tam zaledwie 1 kiosk i jeden sklep na domiar złego w kiosku nie chciała sprzedawać nam (wychowankom) papierosów,zmieniła zdanie po kolejnym nie wyjaśnionym włamaniu do jej kiosku ![]()
Tak też w ów ośrodku często na jednego papierosa przypadało nawet ze 5 osób jeśli oczywiście się ktoś dzielił,ale zwykle zawsze się dawało popalić innym,ostatni to nawet palił już filtr jeśli był taki z bibułki a nie waty napewno pamiętacie jaki ![]()
cdn….

BLOG ROKU
NIEBIESKA LINIA
Ostatnio Komentowali :)