Ankiety

Myślę że opisy na tej stronie to:

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

1.Kontakt

Gadu-Gadu: 4028876
_______________________
E-mail: sneyk@pieklo-dziecinstwa.pl

Od paru miesięcy chyba od kwietnia postanowiłem ulec pewnej pokusie i skosztować niedozwolonego prawnie i chyba społecznie pewnego środka uważanego dawniej za lekarstwo.
Dlaczego to zrobiłem dziś trudno jest mi na to odpowiedzieć może z czystej ciekawości a może liczyłem na coś innego po spróbowaniu tego,nie jest to najważniejsze obecnie.
Środek ten dawno temu był uznawany za lekarstwo w stanach zjednoczonych dziś jest nielegalny w większości państw choć nie jest zbyt trudno go zdobyć.
Szybko okazało się że po spożyciu tego specyfiku jestem owiełe spokojniejszy,mniej nerwowy oraz mniej agresywny słownie jak byłem nim do konsumpcj doszło.
Ponieważ ja sam to zauważyłem (jak dochodziły mnie słuchy) zauważyli to też osoby z którymi stykam się na codzień zaczęłem częściej spożywać ten specyfik i okazało się że naprawdę się zmieniam w pozytywnym kierunku,nawet te dziwne uczucie które miewam a o którym wiele razy tu pisałem ten dziwny ból w okolicach klatki piersiowej znikł z bliżej nie wyjaśnionych powodów gdy jestem po wpływem tego środka.
Niestety gdy środek ten przestaje działać wszystko wraca do poprzedniego stanu z początku z wzmożoną mocą co znaczy że jestem znacznie bardziej nerwowy i agresywny i to jest jego chyba jedyną wadą gdyż nie wpływa on na moją senność czy też apetyt to się raczej nie zmienia po spożyciu czy też przed śpię tyle co zawsze i jem też mniej więcej tyle samo co zwykle jeśli nie więcej.
Środek ten zażywam tylko w formie jako lekarstwo zawsze gdy idę w miejsca w których mogę okazać się nerwowy i agresywny tak jak np: do pracy-i głównie wtedy gdy tam idę.
Z drugiej strony wiem że posiadając ów środek łamie prawo oraz że w jakiś nie znany mi sposób szkodze swojemu organizmowi-według ludzi uczonych.
Z tego też powodu udałem się do lekarza psychiatry który jest zobowiązany tajemnicą lekarską co pozwoliło mi otwarcie mu powiedzieć w jakiej prawie przyszedłem,by jednak nie skończyło się to tak jak zawsze na takich wizytach przed wizytą zażyłem ów środek.
Na wstępie pokazałem jej wynik testu osobowości jaki zrobiłem w kwietniu i o którym pisałem i powiedziałem otwarcie że leki które przypisuje mi drugi lekarz psychiatra źle na mnie wpływają powodując iż jestem ospały w pracy a pracuje na nocne zmiany a w żaden sposób nie wpływają na to iż jestem spokojniejszy czy też bym lepiej się czuł.
Powiedziałem też że od jakiegoś czasu zażywam ów nielegalny specyfik i że bardzo pozytywnie wpływa to na moją osobę,moje zachowanie,co zauważa to nie tylko ja ale też inne osoby.
Ciągnąć dalej tą rozmowę poprosiłem o jakieś leki które działały by pozytywnie jak ów środek a nie były by nielegalne i nie szkodliwe jak to.
W odpowiedzi usłyszałem że nie ma czegoś takiego i poprostu przypisano mi te same leki co poprzedni lekarz tylko słabsze. W tej też rozmowie lekarz powiedział a może i nawet obiecał że dowie się czegoś w temacie terapi odpowiedniej do mojej osoby,co z tego wyjdzie nie wiem okaże się za miesiąc gdy mam zjawić się ponownie.
Rozmowa cała wyglądała z mojego punktu widzenia dość spokojnie bez większych emocji.
Nawet lekarz z jakiegoś powodu powiedział że jednak potrafię się opanować,nie wiem czy miała na myśli porównanie mojego zachowania do poprzednich wizyt czy też że ściszyłem głos po tym gdy stwierdziła że krzycze na nią choć mi się wydawało że mówię normalnie jak zawsze.
Tak czy owak zauważyła różnice a ja powiedziałem tak jak myślałem że jestem pod wpływem tego środka i dlatego jestem wmiarę spokojny inaczej pewnie dawno bym stąd wyszedł jak ostatnio.
Tak się zastanawiam czy to że zażywam ów preparat to jest moja głupota czy czyn desperata który bardzo chce być taki jak społeczeństwo nie wyróżniać się zbytnio od innych być normalny czy też zwykły rozsądek że biorę bo pomaga a nie szkodzi choć jest nielegalne to jednak skuteczne.
Czy to nie śmieszne i dziwne za razem że coś co jest dobre dla mnie jest czymś złym dla społeczeństwa?
Leki przepisane zażywam oczywiście ale powodują również poczucie zmęczenia i senności otumienia więc idąc do pracy zażywam nadal ten środek by nie być konfliktowym aspołeczniakiem

Poleć na:
  • Google Bookmarks
  • email
  • Gadu-Gadu Live
  • Wykop

17 Odpowiedzi do “Rozsądek,głupota czy desperacja?”

  1. Sneyk- Nikt o Tobie tu nie mysli jak o debilu albo o dziwaku- tylko po co zabijac w sobie piekno??? Poza tym zawsze sie ktos znajdzie, kto Cie nie bedzie lubial- nie da sie zadowolic wszystkich.

    Problem jest w tym,ze tozsamosci nie nadasz sobie sam- lubisz ten swoj chaj, bo daje ci poczucie kontroli-szukasz tej swojej tozsamosci…jest taka ksiazka: „Dzikie Serce-John Eldredge” -tam jest duzo o utraconej tozsamosci. Mnie zainteresowala przynajmniej:)

    Wierzysz jeszcze w swoje piekno, sile? W to,ze np tworzac ta strone zrobiles cod dobrego- stworzyles miejsce do dialogu miedzy ludzmi, czy nie widzisz,ze wszyscy Ci mowia,ze masz cos do zaoferowania innym i glupio by bylo cos takiego zniszczyc?

    Mam bloga- http://www.pieknawiecznosc.blog.onet.pl
    To zapis mojej walki z roznymi przeciwnosciami. Nie musisz sie ze mna zgadzac we wszystkim, ale wiesz jaki jest tytul? „Dopoki walczysz-jestes zwyciezca!”-Czy Ty jeszcze walczysz Sneyk??? Wiesz, to jest twoj wybor-co robisz-ale czy Ty naprawde jestes szczesliwy?

    ???

  2. Czyli nie akceptujesz siebie. Co z tego, że inni mają Cie za dziwaka ? Mnie zawsze mieli i mi z tym dobrze. Dlatego zostałam zauważona, dlatego coś koło mnie zaczyna się dziać. Bo odbiegam od standardów. Trucie się nie jest rozwiązaniem. Nie chcesz żyć ? Odżyć ? Lek nie jest rozwiązaniem. Jest przykrywką i ucieczką… Nie można tak żyć na dłuższą mete. W końcu możesz się uodpornić na jego działanie, co wtedy ?

  3. Iv^^ piszesz że wybrałem najprostszą linie-drogę?
    Ja znając faktyczne realia rzeczywistości myślę a nawet jestem tego pewny że wybrałem jedyną możliwą a zarazem skuteczna po pewnej choć części linie-drogę,i wierz mi lub nie nie interesuje mnie co będzie ze mną za rok czy miesiąc liczy się dziś a dziś czuje się spokojny i też nie odczuwam by ktoś myślał o mnie jak o dziwaku czy debilu,gdybym wiedział że ów środek tak będzie działał dawno bym go brak.

  4. J apo cześci zgadzam się z Aganiesia … Chowając się przed ldźmi i nie ujawniając się uciekasz sam przed sobą, światem i szczęściem. Ja rozumiem jakieś piętno z dzieciństwa, ale kto nie przeszedł w życiu jakiegoś swojego horroru ? Zabijesz również siebie trując się tym ‘lekarstwem’ … Nie tolerujesz siebie. Są różne sposoby na radzenie sobie z agresywnością czy nadpobudliwością i gniewem. Wybrałeś najłatwiejszą linie oporu, znikomą. Zabijasz siebie tym czymś i jakby Ci to nie przeszkadza … Bo dobrze się czujesz ? Bo na chwilę łagodzi coś co w końcu z Ciebie wyjdzie i wybuchnie ? Dla mnie to jest chore .. Robisz źle, nie dlatego, że to jest nielegalne, ale dlatego, że nie chcesz sobie pomóc. A wytłumaczenie ‘po tym jestem spokojny’ jest śmieszne. To ma być pomoc ? Trucie sie jakimś dziadostwem ? Przecież to pomaga Ci na chwilę! Odżyj bo po to żyjesz. Wyjdź z własnego cienia, który pochłania Cie co raz bardziej.

    Piszę to co uważam .. o to tu chodzi. Pozdrawiam Cie Sneyk, spokojnej pracy .. najlepiej bez tego ‘leku’.

  5. Sneyk ja mogę tylko Ciebie prosić byś tego ,specyfiku’ nie brał. Sneyk proszę Cię-nie rób sobie krzywdy. Mi zależy na Tobie i nie chcę, żeby coś się Tobie stało.
    Pozdrawiam serdecznie.

  6. Jest mi przykro.

  7. Aganiesia nie pasuje to do mojego świata?co masz na myśli pisząc mój świat jeśli ów blog to tak nie pasuje mi tutaj podawanie jakichkolwiek linków,w tym też celu powstało forum z taką możliwością.
    Nie pasuje mi też tutaj oszustwa nawet takie jak pisanie komentarzy jako inna osoba pod innym nickiem ale to że ów problem naprawilem to nie wspomniesz tylko to że linki skasowałem?
    nie wiem co pod nimi było i nie mam możliwości sprawdzić dlatego też sobie ich nie życzę,jak też pisania komentarzy (za które dziękuję) jako dwie różne osoby!
    na stronie onetu dawno już nie byłem i nie pamiętam hasła do poczty więc pewnie długo jeszcze Twoich komentarzy tam nie przeczytam,ale kiedyś je znajdę jakoś to mogę ci obiecać :)

  8. Polecam książki:

    Warto mimo wszystko
    Anna Dymna, Wojciech Szczawiński oraz Oskar i Pani Róża -Eric-Emmanuel Schmitt

  9. Wiesz jaki film by do Ciebie pasowal?
    „W stronę morza”

  10. Na poprzednim blogu zostawilam Ci duzo komentarzy- Co z nimi robisz to twoj wybor. Czasami mam wrazenie,ze ty wierzysz w Boga-nie w zasadzie to nie- w bozka-nazywa sie twoj brzydki swiat pelen cierpienia.
    Nie obraz sie, pisales,zebym komentowala szczerze. chociaz moze ten komentarz tez skasujesz, bo nie pasuje do twojej ideii jak twoje zycie ma wygladac.

    Przeczytaj najpierw wszystkie komantarze, ktore Ci zostawilam , zanim bedziesz mnie oceniac i cokolwiek kasowac- czy Ty nawet nie chcesz sprobowac? Zostawilam Ci te linki z troski- ze moze bys cos z nich wyniosl. Ja np tez nie wierze w reinkarnacje, ale slucham jesli mi moj znajomy o tym opowiada-bo wiem,ze ma dobre checi,ze chce sie ze mna podzielic czyms dobrym- malo tego wlasna czastka siebie-jak mowi- bo to jest jego szczescie, i chce zebym to szczescie tez miala. Rozumiesz? Ludzie chca tutaj podzielic sie z Toba swoim szczesciem- nie chodzi o „pomoc”, albo,ze jestes odszczepieniec, i ze im to nie pasuje i ze chca z ciebie zrobic”normalnego szczesliwca”. Nie chodzi o to,ze Ty odrzucasz czyjes poglady, tylko o to,ze odrzucasz czyjes dobro, czyjes checi… Bo ty niemalze czcisz swoj”indywidualizm”- tylko,ze to jest zly indywidualizm, bo siebie nim zabijasz-nie twoja przeszlosc, nie Zyga czy Twoja matka- ale Ty sam siebie zabijasz !- (tak chodzi mi o te chemikalia, ale tez o odrzucanie innych ludzi, o pograzanie siebie samego w samotnosci)

  11. „to miejsce gdzie czas słabych zabija a silnych uszlachetnia.
    My git ludzie będziemy żyć wiecznie”-czy oby napewno….

  12. Aganiesia w boga nie wierzę jeśli chodzi o szczerość.
    Linki do piosenek czy czegoś innego można zostawiać na forum a nie w komentarzarz na blogu więc jeśli masz taką ochotę to proszę rób to na forum a te tutaj skasowałem.
    mam nadzieję że rozumiesz :)
    dzięki za komentarz :)

  13. Nie wiem, czy wierzysz w Boga po tych wydarzeniach, ale probuj, szukaj-mozesz wyleczyc przeszlosc!
    Pozdrawiam:)!!!!!!!!!!!!

  14. „Nie martw sie mamo,
    Badz dobrej mysli,
    Nie tacy tu byli
    I na wolnosc wyszli.
    Przetrwali to pieklo,
    Zyja w tym trudzie
    I maja swój honor-
    To wlasnie sa ludzie…”

  15. hmmm nie rozprowadzasz go działa to na Twój plus dla mnie to znaczy, że sam tylko zazywasz jesli szkodzisz lub pomagasz to wylacznie sobie …oczywiscie nie mozna polemizować z polskiem prawem ….dużo wiec ryzykujesz ale i zyskujesz ….wybór nalezy zawsze i tylko do ciebie ….

  16. Basia kupno,posiadanie,sprzedaż oraz zażywanie tego środka jest karalne w polskim prawie conajmniej ze 3 lata pozbawienia wolności,więc nie jestem pewny czy to gra warta świeczki mimo tego że środek jest naprawdę skuteczny to jednak nielegalny-czy zdrowie i dobre samopoczucie jest warte takiego ryzyka?

  17. hmmmm… pozwole sobie zauwazyc, że chcesz sobie pomóc to najwazniejsze …może tym sposobem skosztowania czegos innego na własne ryzyko może jednak pokazałeś lekarce drogę w którą może iśc by tobie pomóc …ja wybrałam leki homeopatyczne i u takowegoż lekarza się leczę…opinie o nich tez sa rózne ale najwazniejsze Sneyk jest to że JA się się czuje dobrze , nie lekarz nie ludzie lecz ja ….chodząc do zwykłego lekarza rodzinnego nigdy nie czułam się dobrze choć próbowałam róznych lekarstw tutaj czuje sie lepiej …

Zostawić odpowiedź

(trzeba wypełnić)

(trzeba wypełnić)


*

Możesz użyć te tagi i atrybuty HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

© 2010 Piekło Dzieciństwa Suffusion theme by Sayontan Sinha