W sobote otrzymałem zgodnie z obietnicą pocztą wyniki testu osobowości i sprawności umysłowej.
Jak już pisałem sprawnośc umysłową mam dobrą,pytanie co do testu z zaburzenia osobowości.
Pierwsze zdanie i to podkreślone w tych wynikach brzmi:
„Badanego cechuje specyficzne tendencją do ……….. wybuchów emocjonelnych”
Kropki oznaczają wyrazy których nie potrafie przeczytac,gdyż pismo jest pisane odręcznie z lekarskim charakterem pisania.
Cóż oznacza te „specyficzne zaburzenia osobowości?
Podstawowym moim celem udania się do miasta X było stwierdzenie czy posiadam jakieś zaburzenia oraz dokładnie ewentualne je nazwanie.
Ponieważ na pierwszej wizycie u psychologa podałem adres strony i poprosiłem o zapoznanie się z nią przed wydaniem opini,a na następnej wizycie zostałem poinformowany że ze stroną się zapoznano jednak tylko z wpisem o pierwszej wizyci oraz pozostałymi które były akurat na tej stronie.
Choc nie stwierdzono tego głośno to jednak odniosłem wrażenie że raczej nie chciano wdawac się zemną w jakieś dyskusje,a tylko zakończyc te testy się porzaegnac.
Psycholog był strasznie małomówny po tym jak przeczytał o tym że pisze o wizycie u niego,w odrużnieniu od pierwszej wizyty.
Po pierwszej wizycie na pytanie co dalej usłyszałem że na następnej wykonam ostatni test,taki długi na który wtedy brakło czasu,porozmawiamy o tym i pewnie będe musiał udac sie do psychiatry,gdyż to on mnie skierował (była to chyba rozmowa telefoniczna gdy umawiałem sie na drugąwizyte)
Na drugiej wizycie usłyszałem tylko „wyniki wyśle pocztą,proszę podac adres;oraz na koniec to wszysto” więc o jakiejś rozmowie nie było mowy a że i ja odczuwałem napiętą sytuacje w powietrzu do rozmów nie nalegałem.
Wyniki jakie otrzymałem wżaden sposób nie odpowiadają na pytanie jakie mam zaburzenia osobowosci,potwierdzają jedynie że jakieś mam.
Po wizycie w miescie X u psychologa spodziewałem się czytelnych wyników w których znajde diagnoze oraz ewentualne zalecenia,tu jednak nic takiego nie ma.
Owszem jest napisane wsumie to co w aktach które mam z placówek gdy byłem jeszcze dzieckiem.
Pisze tam jak wszędzie że zli rodzice,zli opiekunowie i zly podopieczny,ale to ja wiem i wiedziałem nim pojechałem na badania.
Choc sprawdzałem to nigdzie nie znalazłem znaczenia pojecia „specyficzne zaburzenia”
Czyżbym stwożył nową grupe zaburzeń?
Kolejne ciekawe zdanie jakie znajduje w tych wynikach to :
„akty samobójcze to najprawdopodobniej ………… tzw „wołania o pomoc”,wewnetrznego rozdarcia i braku sensu życia”.
Raczej nie będe się
zastanawiał nad tym co to ma znaczyc,widac mój umysł jest zbyt mały by to zrozumiec.
Zastanawiam się tylko nad jednym,skoro wołałem o pomoc podejmując próbe samobójczą to dlaczego nikt nigdy się o tym nie dowiedział?,dlaczego gdy podejmowałem taka decyzje zawsze robiłem to sam bez rozgłosu i świadków mogących mi przeszkodzic,a jak nie wyszło z jakis powodów to milczałem o tym jakby nic się nie stało.
Nawet po realizacji planu A o którym pisałem gdy już się obudziłem zrobiłem wszystk by myśleli że to okresowa „forma buntu” która minie w niedługim czasie-więc gdzie tu wołanie?
Hmm nie wiem co dalej zrobic z tym całym wynikiem wsumie nic mi nie daje,nic nie wyjasnia a powoduje tylko kolejne pytania pewnie bez odpowiedzi
wrz 202009

BLOG ROKU
NIEBIESKA LINIA
Sneyk’u, czy fachowe okreslenie Twojego problemu cos by zmienilo w Twoim postrzeganiu swiata? mysle, ze taka diagnoza mialaby sens wowczas gdyby medyk wypisal czarodziejska recepte,a w aptece pani farmaceutka wyciagnela czarodziejski specyfik „na wszystkie problemy Sneyk’a”…Przeciez Ty sam nalepiej wiesz czy wszystko z Toba ok..zreszta, sam sie przekonales ilu „uczonych” nie ma o tym pojecia…jestesmy banda nieszczesnikow, ktorym ktos (lub cos) spapral dziecinstwo, a w konsekwencji reszte zycia.Trudno.Jestesmy tacy jak reszta, tylko kiedys przezylismy wiecej, a obecnie widzimy wiecej, czujemy wiecej…jestesmy lepsi, bo silniejsi. Teraz jest czas, zeby odrobic troche szczescia, ktorego zabraklo kiedys…i chyba troche szkoda tego czasu na uganianie sie po gabinetach psychologow, ktorzy czesto gesto, sami nie potrafia odnalezc sensu swojego zycia…nie uwarzasz?pzdr
Wybuchy emocjonalne ma każdy, zapewne to zależy od naszej natury, pod pojęciem specyficzne, mogło chodzić lekarzowi, że szybciej reagujesz emocjonalnie niż się tego spodziewał.
Ale tak jak napisałam, to zależy od natury człowieka, jeden dusi wszystko w środku inny odrazu wyrzuca na zewnątrz.