Każdy czlowiek pamięta doskonale datę swoich narodzin i co roku większość ów datę świętuje.
Tak się zastanawiam co naprawdę sie wtedy świętuje.
Będąc dzieckiem świętujemy fakt że jesteśmy rok starsi,rok bliżej do pełnoletności.
A pełnoletność wiadomo w oczach dziecka jest wymarzonym wiekiem gdyż jak myśli dziecko pozwala na zakazane do tej pory.
Szybko jednak będąc pełnoletnim żałujemy że nie jesteśmy dziećmi,bo to wtedy mogliśmy znacznie więcej a teraz to obowiązk człowieka dorosłego.
Mimo zmagań życia codziennego nadal co rok świętuje sie ów datę urodzin.
Ja nadal zastanawiam sie dlaczego?
Cieszymy się z kolejnego przeżytego roku i z jakiś tam osiągnięć w tym roku ale patrząc z drugiej strony każdy miniony rok przybliża nas o rok do własnej śmierci.
Wiec świętujemy fakt że żyjemy rok dłużej czy też że żyć będziemy rok krócej?
Wsumie to dlaczego świętuje sie datę swoich urodzin jako coś wyjątkowego,wkońcu to nie zasługa świętującego że akurat w tym dniu sie urodził lecz jego opiekunów biologicznycz.
Tak wczoraj miałem urodziny kończąc kolejny rok na tej ziemi.
Z opowieści pseudo rodzinnych wiem że będąc dzieckiem w raz z biologiczną matką w szpitalu lub u lekarza w sprawie z okiem lekarz zapytał ją o wiek,gdy ów matka odpowiedziała że 32 ja stwierdziłem na głos że to nie możliwe nikt nie żyje tyle lat!
Tak jednak wiemy że to jest możliwe a nawet zupełnie normalne hmm może już wtedy podświadomie życzyłem jej szybkiej śmierci nim stała sie zupełnie obojętną osobą ![]()
Ja w swoim życiu świętowałem tylko „wiek chrystusowy” 33 lata,dlaczego właśnie ten? Może kiedyś o tym napisze… Może:)
Ps: i czemu głównie po urodzinach boli głowa…. ![]()
Dziekuje Wszystkim za złożenie życzeń
wrz 192009

BLOG ROKU
NIEBIESKA LINIA
Świętuje się wtedy swój dzień przyjścia na ten świat-bo życie to nawiększy cud we wszechświecie.