Jeśli nie jesteś dorosły lub też takim sie nie czujesz wyjdź z tego postu w trybie NATYCHMIASTOWYM!
Moje pierwsze stosunki seksualne jak już pisałem miałem z własną matką w wieku przedszkolnym.
Nie wiele z tego doświadczenia jednak pamiętam.
Pamiętam jak po kąpieli postawiła mnie na stole w dużym pokoju i w trakcie wycierania mnie ręcznikiem zaczęła bawić sie moim członkiem mówiąc że ona teraz sie pobawi zemną a ja później z nią.
Pamiętam też jak kazała mi włożyć moją rękę w jej pochwe i bym w środku rękę otwierał i zamykał jak mówiła tak jak bym zrywał jabłko z drzewa.
Pamiętam że podczas takiej zabawy gdyż na życzenie lizałem jej kroczę wszedł do pokoju jeden z moich braci,nie pamiętam który mama kazała mu wyjść i nadal sie bawiliśmy.
Pamiętam że ssałem jej piersi i w pewnym momencie powiedziałem że to nie dobre w odpowiedzi usłyszałem że jak byłem mały to nie marudziłem.
Pamiętam jeszcze bardzo dobrze że przez kilka lat nie wiem jak długo zawsze gdy z jakiejś tam przyczyny miałem swoją rękę blisko nosa to zapach ręki kojarzył mi się z zapachem a raczej odorem krocza mamy,ten sam zapach posiadał też każdy kamień jaki wąchałem bedac dzieckiem. Rękę to mógłbym jeszcze zrozumieć ale czemu kamienie co z tym miały wspólnego to nie wiem. Zapach ten towarzyszył mi na pewno jeszcze w domu dziecka czy w ośrodkach to nie pamiętam.
To tyle co pamiętam z owej matczynej miłości.
Prawo odróżnia dwa nielegalne stosunki seksualne:molestowanie i wykorzystywanie seksualne.
Wiem jak odróżnić kontakty seksualne gdy robi to mężczyzna chłopcu ale nie wiem jak gdy robi to kobieta chłopcu.
Czesto sie zastanawiam pewnie dla tego że lubię wszystko nazywać po imieniu do ktorej grupy zaliczyć owe stosunki czy to było molestowanie czy też już wykorzystanie seksualne?
Ktoś kiedyś zapytał mnie co wtedy czułem gdy to robiłem, o czym myślałem?
Była to chyba owa psycholog w poradni zdrowia psychicznego ta co to sie zwolniła z pracy po mojej wizycie.
Nie potrafiłem i nadal nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie czy cokolwiek wtedy sie czuje i czy sie myśli.
Choć wydaje mi sie że pisze to bez żadnych emocji to z niewiadomych mi powodów stoją mi łzy w oczach w chwili tego pisania,czemu też nie wiem.
Jeśli ktoś czytający blog jest zdania że owy post nie powinien sie ukazać co do czego sam posiadam wielkie wątpliwości to proszę to napisać.
Pamiętam też, że nad kanapą gdzie dochodziło do tych zabaw wisiałwielki obraz przedstawiający dwunastu apostołów i jezusa przy ostatniejwieczerzy

BLOG ROKU
NIEBIESKA LINIA
Ostatnio Komentowali :)