Ankiety

Myślę że opisy na tej stronie to:

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

1.Kontakt

Gadu-Gadu: 4028876
_______________________
E-mail: sneyk@pieklo-dziecinstwa.pl

Jak pisałem nim nie opuściłem realnie ośrodków wychowawczych kontakty z babcią przestały być całkowicie.
Po tym jak uciekłem z ośrodka odwiedziłem babcie pare razy choć nie za wiele,może dla tego że mieszkała w miescie Y gdzie był dom dziecka a może dla tego że poprostu zajełem sie własnym życiem-praca i dom.
Jednakże kontakt telefoniczny był znacznie częściej.
Pewnego razu nie pamiętam roku ale to były lata 90-te zadzwoniłem do babcia chyba tak se bez powodu.
Odebrał dziadek i poinformował mnie że babcia leży w szpitalu i jak chce to może podać mi numer do tego szpitala.
Oczywiście numer telefonu do szpitala wzięłem i na drugi dzień zadzwoniłem do babci w szpitalu,wsumie dla dlaczego to zrobiłem to sam nie wiem raczej nie chodziło o to że sie martwiłem a prędzej o to że tak wypadało że wypadało zadzwonić do członka rodziny który leży w szpitalu.
W rozmowie z babcią zapytałem czy przyjechać do niej powiedziała że nie ma takiej potrzeby,że jutro wypisują ją ze szpitala,że czuje sie bardzo dobrze i wogóle wszystko naj byle bym nie przyjeżdżał,powiedziałem że zadzwonie za kilka dni i to by bylo koniec rozmowy.
W przeciągu tygodnia czasu od tej rozmowy dzwonię do babci ponownie do jej domu gdyż wiem że że szpitala już wyszła przeciesz sama mi to mówiła w ostatniej rozmowie telefonicznej.
Odbiera ponownie dziadek powymianie form grzecznościowych pytam o babcię w odpowiedzi słyszę milczenie a potem rozmowę dziadka z wujkiem,rozmowa tą mniej więcej wyglądała tak słyszana przez telefon:
Dziadek: dzwoni Sneyk pyta o babcię,powiedzieć mu?
Wujek: milczy chwilę po tem mówi do dziadka a powiedz.
I wtedy dziadek mówi już do mnie że babcia nie żyje że właśnie wrócili z pogrzebu.
Jeśli pamiętacie post o nowej mamie kolejnej to wiecie że już to przerabiałem że kontaktuje sie z rodziną i że dowiaduje sie z ten sposób że właśnie wrócili z pogrzebu.
Babcia,dziadek i wujek znali mój adres zamieszkania w tamtym okresie znali też numer telefonu jak i stacjonalnego jak i też komórkowego ale przeciesz obcych ludzi nie zawiadamia sie o pogrzebie bliskich rodzinę to coś innego.
Podziękowałem za informacje o śmierci i pogrzebie babci i sie rozłączyłem dalsza rozmowa nie miała racji bytu ani sensu.

Poleć na:
  • Google Bookmarks
  • email
  • Gadu-Gadu Live
  • Wykop

Zostawić odpowiedź

(trzeba wypełnić)

(trzeba wypełnić)


*

Możesz użyć te tagi i atrybuty HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

© 2010 Piekło Dzieciństwa Suffusion theme by Sayontan Sinha