Rok po śmierci babci udałem sie do miasta Y na święto wszystkich zmarłych by zapalić znicz.
Nie wiedziałem gdzie została pochowana więc poszedłem do domu dziadka i wujka i z nimi udaliśmy sie na pogrzeb-to był ostatni kontakt z rodziną od strony ojca przez wiele lat.
W tym roku na święto zmarłych gdy wybrałem się w podróż w przeszłość postanowiłem zapalić znicz na grobie babci wkońcu byłem w miescie Y i bardzo blisko cmentarza więc udałem sie tam.
Na grobie babci byłem tylko raz rok po jej śmierci dawno temu więc nie pamiętałem gdzie była pochowana,pamiętałem tylko sektor-w każdym sektorze było po kilkadziesiąt grobów.
Chodząc tak po odpowiednim sektorze przez ponad godzinę nie potrafiłem znaleść miejsca spoczynku babci wkońcu postanowiłem zadzwonić do wujka i dziadka i się zapytać.
Za pomocą internetu w telefonie odnalazłem numer telefonu do nich i dzwonie,odbiera jakaś kobieta w starszym wieku co rozpoznaje po głosie.
Nie przedstawiając sie pytam czy można prosić wujka w odpowiedzi słyszę zdziwiony głosem że wujek nie żyje więc pytam o dziadka,dziadek jest słyszę i po chwili z nim rozmawiam.
Proszę by mi wyjaśnił gdzie leży babcia i co sie stało z wujkiem.
W odpowiedzi słyszę że babcia leży na cmentarzu-na co sam bym nie wpadł a wujek nie żyje.
Zaraz po tym zostaje zapytany gdzie teraz mieszkam i czy się ożeniłem gdy odpowiedziałem na te pytania dziadek odłożył słuchawkę nie pomagając mi wcale trafić na grub babci.
Znicz położyłem na pierwszy lepszy grub koło którego stałem i wyszedłem z cmentarza udając sie w drogę powrotną do domu.
Po wyjściu ze cmentarza ciekawość nie dawała mi spokoju zadzwoniłem ponownie do dziadka licząc że odbierze ponownie ta kobieta i też tak sie stało.
Pytam kim wogóle jest?ów kobieta mówi że żoną dziadka,trochę zdziwiony powtarzam,żoną?,słyszę tak a co miał być sam.
Pytam czy wie kim jestem ja?słyszę że nie niewie,więc mówię że jestem synem,syna dziadka.
W odpowiedzi słyszę że dzieci dziadka nie mieli dzieci,hmm już to gdzieś słyszałem.
Kobieta zaczyna mi tłumaczyć gdzie leży babcia,mówię że wyszedłem już ze cmentarza i skoro dzieci dziadka nie mieli dzieci to jest to bez znaczenia i przepraszam że niepokoiłem mówiąc żegnam rozłączyłem się kończąc rozmowę.
W całej rozmowie używałem imion dziadka i wujka nie tytułujac ich tak jak tu napisałem dziadek czy wujek-dla mnie to dziwne wyrazy są.

BLOG ROKU
NIEBIESKA LINIA
Ostatnio Komentowali :)