Jeśli chodzi o rozwój miasta w którym znajduje sie dom dzieck a raczej to co po nim jeszcze zostało to faktycznie miasto nie do poznania jakby na nowo budowane.
Jednak szukanie jakiś wspomnień czy też emocj związanych bezpośrednio z domem dziecka okazało sie niemożliwe.
Mimo tego że byłem tam rozmawiałem z jakimś wychowawcą,krótko ale rozmawiałem.
Byłem wszędzie co pamiętałem i istniało do tej pory to nic zupełnie nic nie czułem tak jakbym poprostu chodził po jakimś miescie.
Nic też sobie nie przypomniałem nic więcej niż bym nie pamiętał przed wycieczką w przeszłość.
Nie wiem czego sie spodziewałem,na co liczyłem jadąc tam poza ciekawością ale tego nie znalazłem.
Czy naprawdę utracone wspomnienia i emocje z lat dziecinstwa przepadły bezpowrotnie?
Tak chciałem poczuć choć złość,nienawiść do tego miejsca a wzamian poprostu sobie chodziłem nie czując nic.
Nawet gdy jakiś facet z pretensjami że robie zdjęcia budynków-dawnych grup dziś większości prywatnymi mieszkaniami chciał poszczuć mnie swoim psem zapytałe tylko z wielkim spokojem czy lubi swojego psa gdyż jeden z nas tego spotkania nie przeżyje-facet odszedł rezygnując z dalszej dyskusj i ja też poszedłem robić dalej zdjęcia nawet sie nie denerwując.
Podsumowanie:
Stracony dzień i finanse-niestety

BLOG ROKU
NIEBIESKA LINIA
Ostatnio Komentowali :)