Niedawno ktoś gdzieś napisał że „nikt nie ma prawa narzucać lub zmuszać nas do zmian”-osoba pisząca to jest chyba również po jakiś przejściach w swym życiu.
Zastanawiam się nad tym stwierdzeniem.
Niby mamy wolność wyboru,wolność słowa,ale (pisze o sobie)
Jestem jaki jestem: zły,słownie agresywny posiadam wiele wad społeczno-zachowawczych i co?
Społeczeństwo widzi dziwaka,wariata chorego psychicznie ewentualnie umysłowo jednym słowem „debila”
To co widzi społeczeństwo przyczynia się do braku akceptacj w nim.
Ów brak akceptacj powoduje że chcemy się zmienić choć nie wiemy jak i czy wogóle to możliwe?
Sam brak akceptacj w społeczeństwie,brak zrozumienia powoduje że zostajemy zmuszeni do zmian by dołączyć do stada „społeczeństwo”
No tak wkońcu nikt mam nie każe nie zmusza do ów zmian-nikt jako jednostka ale jako społeczeństwo daje jasno do zrozumienia „zmień się lub odejdź!” to tak jak z jedzeniem posiłków nikt nam nie każe jedz lub umieraj z głodu ale nikt nie zmusza-prawda?
Więc jak to jest czy naprawdę „inni od innych” nie są zmuszani do zmian dla akceptacj,dla stada?
W czasach niewolnistwa bernamerykanim był inny miał inną skórę więc nie był akceptowany o zmianie nie ma mowy,dziś gdy każdy jest równy odsówamy się do tych których nie rozumiemy co są „dziwni,inni” choć tacy sami.
Człowiek ma wybór:
Jedz-masz nadal wybór oraz stado…
Giń z głodu-po śmierci wybór już nie potrzebny,ale nikt nikogo nie zmusza wkońcu mamy wybór….
Zapraszam na forum
:):)

BLOG ROKU
NIEBIESKA LINIA
Ostatnio Komentowali :)