Tak jak już pewnie pisałem w dzieciństwie nie byłem zbyt lubianym przez rówieśników.
Osobiście pamiętam nienawiść rówieśników od mojej osoby w każdym z dwóch ośrodków wychowawczych.
Jak zostało też stwierdzone ów potępienie Sneyka przez rówieśników miało też miejsce w domu dziecka w którym to Sneyk spędził 5 lat swojego życia poznając co to znaczy nienawiść do swoje osoby.
Jednak ostatnio dochodzą mnie wieści o mojej dziwnej przemianie.
Otóż nieliczne osoby które się odezwały z portalu nasza klasa z roku szkolnego 1988/89 gdzie chodziłem ponownie do 5-tej klasy będąc w domu dziecka twierdzą że byłem fajnym kolegą i niezłym rozzrabiaką.
Całkowici to przeczy opinią osób z klas poprzednich do których chodziłem wcześniej jako wychowanek domu dziecka,więc klasa 3,4,ponownie 4 i pierwsza klasa 5.
W tamtych klasach piszą że byłem ofiarą losu osobą do potępienia i nie akceptowaną przez innych rówieśników,w ostatniej piątej klasie w domu dziecka zaprzeczają temu niemal dosłownie wszystkiemu.
Twierdzą że w tym roku często u ja biłem a nie byłem bity,nawet ponoć byłem na tyle odważny lub też głupi by bić się z nauczycielem od histori i ów walkę wygrałem cokolwiek to nie znaczy.
Jako ciekawostkę zainteresowany tymi sprzecznymi opiniami na mój temat postanowiłem dowiedzieć się w którym roku upodobania zygi zostały zgłoszone do organów ścigania i okazało się że ów fakt również został zgłoszony na przełomie 88 roku.
Odkąd zaczęły się ów pogłoski o zmianie w zachowaniu i traktowaniu Sneyka potwierdzone przez 4 niezależne od siebie osoby zastanawiam się co było przyczyną ów zmiany.
Czy Sneyk zdobywał kolegów gdyż był starszy niż pozostali w klasie i się go poprostu bali a dodatkowo pochodził z domu dziecka co świadczyło o tym że jest kimś złym w tamtym okresie czy też koniec rządów zygi sprawił że Sneyk się zmienił,ale skoro tak to skąd w tym właśnie okresie odwaga by sprawić by zyga skończył ów rządy?
Cokolwiek się wtedy nie stało to po trafieniu do ośrodka wychowawczego wszystko wróciło do stanu poprzedniego gdzie Sneyk był ofiarą podatny na nienawiść innych rówieśników,więc co sprawiło że Sneyk był akceptowany przez niecały rok szkolny w całej swojej kasjerze szkolnej a co sprawiło że to coś znikło wraz z zmianą miejsca pobytu?-pewnie to kolejne pytania bez odpowiedzi tylko domysły
wrz 192009

BLOG ROKU
NIEBIESKA LINIA
Nie pamiętałem lub też nadal nie pamiętam znacznie ważniejszych zdarzeń niż jakąś bójkę w 4-5 klasie podstawowej,ale chętnie poznał bym tego szczegóły muhaln to być hmm bardzo ciekawe
Trochę z psychologii…co do bycia ofiarą losu, kimś do potępienia… osoby mające niskie poczucie własnej wartości ponoć maja w sobie coś takiego (nie wiem czy w postawie, wyglądzie twarzy, w zestrachanych oczach -pewnie po troche z wszystkiego) że inni odczytuja to jako zachetę do poniżania tej osoby, do popychania, do wyśmiewania, nawet do znęcania fizycznego i psychicznego. Do tego jeszcze jak dojdzie jakaś ułomność fizyczna – to wszystko to potęguje. Byc może coś takiego ma /miało miejsce u ciebie. Być może po zdemaskowaniu zygi poczułeś się pewniej i dlatego koledzy nie traktowali cie jak kozła ofiarnego.
Aż dziw, ze nie pamiętasz (a może jednak pamiętasz?) tej walki z nauczycielem historii…