Ja-dzwoniąc do pana pytałem czy leczy pan zaburzenia osobowość,powiedział pan że tak.
Więc przychodzę do pana z zaburzeniem osobowości i niech pan to leczy.
On-mój sposób pracy polega na tym że pacjent zna konkretne odpowiedzi na pytania i wtedy jestem wstanie pomóc.
Ja-na konkretne pytania tak,ale pan pyta czego ja oczekuje.
Oczekuje zmienić życie a w jaki sposób to już pan się tego uczył jak to zrobić.
On-tryb moich pytań jest taki a nie inny może to panu odpowiadać albo i nie,ale tak pracuje.
Więc może poszuka pan kogoś innego?
Ja-więc to był głupi błąd?
On-nie wiem innej formy nie ma.
18 lat już pracuje w zawodzie i zawsze tak samo.więc albo przyjmie pan mój sposób pracy albo nie wiem.
Niech pan to przemyśli.
Ja-myślę od 2007r.i odpowiedzi na pana pytania nie znam i nic nie wymysłe.
On-(poleca mi inne osoby)
Ja-a dlaczego pan się tym nie zajmie?
On-zajmę ale moimi metodami
Ja-co ma pan na myśli pana metody?
On-odpowiadać na moje pytania
Ja-a jeśli się na nie odpowiedzi nie zna?
On-ma pan prawo nie znać ale ja jedyne co mogę polecić to by się nad mini zastanowić.
Ja-ale to nic nie zmieni
Ona-jeśli naprawdę nie zna pan odpowiedzi to nie ma sensu ta terapia.
Ja-to nie ma sensu,więc nie ma sensu (wyszedłem z gabinetu)
Wyżej napisana rozmowa miała dziś miejsce zapisałem w miarę dokładnie słowa moje i psychologa omijając nic nie znaczące półsłówka w zdaniach które nic nie wnosiły.
Nie będę tego komentował myślę że na podstawie tej rozmowy każdy sam sobie wystawi ocenę i komentarz co do terapi a raczej jej końca.

BLOG ROKU
NIEBIESKA LINIA
Ostatnio Komentowali :)