Czasem a ostatnio nawet częściej niż czasem zastanawiam się nad swoim zachowaniem w realnym świecie.
Tak nad tym myśląc doszedłem do wniosku że gdy ów przeczucie że stanie się coś złego o którym już pisałem niejednokrotnie jest silne z jakiś powodów to w tedy jestem taki jakiś jakby zły,zdenerwowany.
Nigdy jednak nie znam powodu ów zdenerwowania i myślę że wtedy jestem zły na wszystko i wszystkich podświadomie szukając jakiejś przyczyny do zdenerwowania zachowując się agresywnie w stosunku do otoczenia.
Najlepiej w tych momentach zamkną bym się w pokoju i nie wychodził do czasu aż to minie,ale niestety często bywa tak że to trwa nieraz cały dzień a przeciesz trzeba iść do pracy gdzie w pracy denerwują mnie jeszcze bardziej rzeczy zwykle bez znaczenia,lub takie które nie powinny mnie wogóle interesować.
Oczywiście to tylko zwykła teoria oparta na moich przemyśleniach,więc pewnie bezsensowna i nic nie znacząca.
Jedno jest pewne często,zbyt często dochodzi do dziwnych zdarzeń wywołanych moim zachowaniem wstosunku do innych w których po przemyśleniu na spokojnie gdy opadnie zdenerwowanie nie widzę sensu w tych zajściach,a nawet sam się zastanawiam o co mi wtedy chodziło że się unosiłem nie znajdując racjonalnego powodu ku temu.
Czasem zastanawianie się nad przyczyną zdenerwowania zmienia się w zastanawianie się nad pytaniem czemu żyje,a wkońcu zadaje sobie pytanie czemu jeszcze żyje i to pytanie kieruje mój tok myślenia na temat zakończenia mojego bytu co powoduje iż ów uczcie że stanie się coś złego robi się jeszcze silniejsze i tak to wygląda aż do momentu zniknięcia tego czegoś do następnego razu.
Bezsensowne uczucie,bezsensowna złość i agresja,bezsensowne życie…,czy śmierć ma sens?
wrz 192009

BLOG ROKU
NIEBIESKA LINIA
Ostatnio Komentowali :)