Ankiety

Myślę że opisy na tej stronie to:

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

1.Kontakt

Gadu-Gadu: 4028876
_______________________
E-mail: sneyk@pieklo-dziecinstwa.pl

Ostatnio przeczytałe pewien artykuł a raczej pytanie które ktoś zadał w internecie.
Osoba ta zastanawiała się nad tym co polskim dzieciom daje wychowanie w domach dziecka?
Wsumie to chyba nigdy się nad tym nie zastanawiałem do czasu przeczytania tego pytania,ale jednak uważam że to dobre pytanie:)
Tak więc zastanawiając się nad tym pytaniem zgodzę się z jego autorem że dzieci w placówkach bez różnicy na wiek uczą się przedewszystkim porządku wokół swojej osoby oraz środowiska jakie jego otacza co w normalnych domach bywa różnie ale i tak wkońcu to mama w normalnym domu sprząta.
Autor zauważa że w placówkach uczymy się repercji rzeczy materialnych głównie odzieży ale także znacznie mniej o nie dbamy tak jak z oszczędnością światła,wody itd..,pisze że w domu rodzinnym rodzice stale upominają dziec o oszczędności a w placówkach nie gdyż dawało to państwo.
Nie zgodziłbym się z tą teorią gdyż dobrze pamiętam jak wychowawczyni ciągła nas do góry za skórę pod brodą gdy np. W trakcie mycia zębów leciała woda z kranu,więc była to jakaś tam nauka oszczędności.
Zastanawiając się dalej nad tym pytaniem czego uczymy się jako wychowankowie placówek należało by podkreślić że umiejętności przetrwania w każdych warunkach i w każdym otoczeniu,jak to mówi znane i potwierdzone przysłowie „miejsca te są takie gdzie czas silnych uszlachetnia a słabych zabija”.
Co do czasu to myślę że ponieważ w placówkach niemal że wszystko ma z góry określony czas to uczy to wychowanków placówek planowania swojego codziennego życia jako osobę dorosłą,bynajmniej ja większość swoich codziennych zajęć wykonuje w z góry określonym na to czasie i staram się zawsze tego trzymać choć już nikt na to nie nalega:).
Wszystko co tu opisałem myślę że można zaliczyć do pozytywów wychowana w placówkach gdyż w domu rodzinnym raczej tego się nie uczymy w okresie dzieciństwa i dojrzewania.
Jedyny negatyw z ogólnie w placówkach to jest taki że tam wsumie wychowanek nie ma głosu decydować tak naprawdę o niczym,ale powiedzenie „dzieci i ryby głosu nie mają” jest głównie stosowane przeciesz w domach rodzinnych.
Hmm chyba właśnie napisałem reklamę placówek wychowawczych ale faktycznie dziecko w placówkach wiele się uczy rzeczy potrzebnych w życiu dorosłym a w normalnym domu uczy się tego znacznie wolniej a czasami wogóle,a na pytanie co traci będąc w placówkach a nie w domu jakoś nie potrafię odpowiedzieć gdyż nie znajduje takich rzeczy.
Źródło pytania znajduje się na stronie: http://forum.wp.pl/fid,1526,72879,temat.html?ticaid=17b1d&_ticrsn=3

Poleć na:
  • Google Bookmarks
  • email
  • Gadu-Gadu Live
  • Wykop

Zostawić odpowiedź

(trzeba wypełnić)

(trzeba wypełnić)


*

Możesz użyć te tagi i atrybuty HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

© 2010 Piekło Dzieciństwa Suffusion theme by Sayontan Sinha