Wracając z pracy postanowiłem rozmienić gotówkę na mniejsze
nominały w tym celu wszedłem do kantoru przy ulicy przy której
mieszkałem ze 3 lata z rodzicami po ucieczce z PMOW.
Kobieta która tam siedziała od razu na mój widok mówi „dawno pana nie
widziałam”.
Ostatni raz w tym kantorze byłem na początku lat 90-tych od tego czasu
na pewno setki ludzi tam było a ona mnie pamięta.
Ilu ludzi mnie zna ilu pamięta i najważniejsze co pamięta?!
Czy każdy każdego pamięta po tylu latach a tylko ja nie pamiętam
już po miesiącu?
Dlaczego chwalą się mi że mnie znają jeśli ja nie znam ich?
Tą nieznajomość a raczej nie rozpoznawalność ludzi jest strasznie
denerwującą!
Ponoć w mieście ludzie są anonimowi mieszkam w mieście i mam
wrażenie że każdy mnie tu zna i wie o mnie więcej niż ja sam wiem o
sobie:(

BLOG ROKU
NIEBIESKA LINIA
Ostatnio Komentowali :)