Ankiety

Myślę że opisy na tej stronie to:

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

1.Kontakt

Gadu-Gadu: 4028876
_______________________
E-mail: sneyk@pieklo-dziecinstwa.pl

Cud polegał na tym iż za oknem na tarasie stał pewnego dnia mój biologiczny tata,wsumie nie powinno mnie to dziwić wkońcu pojawiał się w każdym nowym miejscu gdzie był Sneyk.
Oczywiście kochający tatuś pytał się synka co potrzebuje a on na to że papierosów i zapałek:)
Z obiekcjami dał mi parę przez otwarty lówcik w oknie,dając papierosy innym dzieciom w placówce gdy przyjeżdżał jeszcze nie miał obiekcj a dla mnie miał ale wkońcu dał .
Sneyk miał już papierosy i rozmowa wcale się nie kleiła no bo o czym Sneyk ma rozmawiać z swoimi rodzicami których wsumie nie miał?
Zapytany jak mi tu jest odpowiedziałem że jak w szpitalu a gdy zapytał jakie jedzenie powiedziałem że szpitalne że raczej się tym nie najesz,powiedziałem tak bo gdzieś to Sneyk słyszał że tak mówili o jedzeniu w szpitalu nie było to stwierdzenie tyczące się dokładnie Sneyka,Sneyk zawsze się najadał a bynajmniej nigdy nie mówił że jest inaczej.
Następnego dnia przy śniadaniu gdy osoby niosące śniadanie ładowały dziwnie dużo na talerz Sneyk a Sneyk mówił że wystarczy że tyle nie zje usłyszał wtedy Sneyk z złością a nawet agresją w głosie jak myślałem wtedy że mam jeść bo potem znowu będę mówił tacie a on zaś się awanturuje że jeść ci tu nie dają!
No tak wczoraj był tu mój tatuś i rozmawiałem z nim 10 minut a już zepsuł mi tu pobyt na cały okres.
Pamiętam jeszcze z tego szpitala jedno zdarzenie.
Po kolacji mając jeszcze parę papierosów od taty pewnego wieczoru Sneyk postanowił iść zapalić lecz nie miał już zapałek.
W celu odpalenia papierosa rozebrał gniazdko w łazience i od drucików odpalił papierosa po kolejnej próbie wcześniej próbując Sneyka lekko poraził prąd przechodząc przez całe jego ciało,dobrze że Sneyk stał na metalowej wannie wtedy co pewnie powodowało uziemienie,ale cel uświęca środki.
Tak więc z palącym papierosem Sneyk wyją klamkę z dźwi i nią otworzył dźwi na taras gdzie przychodzili odwiedzać rodzice swoje dzieci.
Paląc na tarasie papierosa nie słyszał że jest poszukiwany w celu mierzenia temperatury wieczorem.
Chłopak co leżał wraz ze mną powiedział wprawdzie że jestem w łazience,ale po kolejnych próbach pytania o mnie i słyszenia tej samej odpowiedzi wkońcu tam zajrzano i stwierdzono mój brak obecności w tym miejscu.
Nie zdając sobie sprawy z niczego wróciłem z papierosa jakby nigdy nic i usłyszałem że jestem poszukiwany od chłopaka z sali a zaraz potem weszła cała ekipa medyczna by dowiedzieć się od ów chłopaka gdzie,jak i dlaczego Sneyk uciekł że szpitala.
Po wysłuchaniu wszelkich możliwych wypowiedzi o negatywnym moim zachowaniu i po zabraniu mi moich papierosów a raczej ich końcówki i zmierzeniu temperatury poszedłem spać.
Ostatnie zdarzenia takie jak reakcja Sneyka na litość i zniknięcie na papierosa sprawiły że Sneyk już nie był miłym,biednym,grzecznym dzieckiem w szpitalu do którego nikt nie przyjeżdża a stał się poprostu pacjentem w szpitalu.
W szpitalu leżałem parę miesięcy nie pamiętam jak długo,powrocie do zdrowia wróciłem do placówki.

Poleć na:
  • Google Bookmarks
  • email
  • Gadu-Gadu Live
  • Wykop

Zostawić odpowiedź

(trzeba wypełnić)

(trzeba wypełnić)


*

Możesz użyć te tagi i atrybuty HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

© 2010 Piekło Dzieciństwa Suffusion theme by Sayontan Sinha