Dziś wracając z pracy i zakupów robionych po pracy całkiem przypadkowo spotkałem na ulicy swojego ojczyma.
Pierwotnie minąłem go nie zwracając uwagi na niego ale chwilę potem wróciłem do niego w celu rozmowy i dowiedzenia się kto już nie żyje z tego domu.
W trakcie rozmowy jakoś rozmowa została skierowana na temat mojego dzieciństwa.
Zadawałem mu wiele pytań głównie wszystkie sprowadzały się do jednego pytania:
Dlaczego,czym zasłużył sobie 8 letni chłopiec na to wszystko?
W zasadzie nie potrafił odpowiedzieć na żadne pytanie tłumacząc się tym że nie wie że nie pamięta lub próbował też nieudolnie zmienić temat.
W całej tej rozmowie jednak powiedział mi coś czego ja nie pamiętałem.
Powiedział mi że pamięta tylko jak raz mnie skarcił i opisując owe karcenie mówił:
W mieszkaniu na przedpokoju koło ubikacji leżałeś na podłodze ja związałem ci nogi a matka cię biła…
Gdy zapytałem tak dla pewności czy związałeś nogi 8 letniemu dziecku by go bić?
Strasznie się oburzył i natychmiast poprawił że miałem wtedy 9 lat jakby ten rok miał wielkie znaczenie a z moich obliczeń nie mogłem mieć więcej niż 8 lat.
Teraz się zastanawiam dlaczego jaki był powód że dwoje dorosłych osób wiąże nogi dziecku by go zbić przecież i bez wiązania dziecko raczej nie miało szans.
Rozmowę nagrywałem i słuchając jej próbuje odnaleźć jakieś emocje w niej z mojej strony chociażby złość niestety nie widzę tam nic takiego i jutro udam się na dalszą część rozmowy z ojczymem.
wrz 192009

BLOG ROKU
NIEBIESKA LINIA
Ostatnio Komentowali :)