Udało mi się wkońcu wywalczyć wgląd w akta sądowe.
Niestety akta jakie zostały mi okazane nie wiele mówią o mojej osobie a raczej przedstawiają ogólną historię mojej biologicznej rodziny a dokładnie życie mojej matki i rodzeństwa z okresu gdy miałem 2 lata lub też z czasów gdy byłem już w domu dziecka.
Ztego co się dowiedziałem wynika że gdy ja miałem 2 lata to już wtedy sąd chciał odebrać mnie i całe moje rodzeństwo do placówek państwowych.
Większość ów akt przedstawia walkę o zmianę tejże właśnie decyzji sądowej.
Według opini różnych kuratorów sądowych z jednym małym wyjątkiem wynika to że gdy miałem 2 lata to w domu panowała już bieda oraz niesamowity bałagan,ale większość kuratorów robiących wywiady twierdzi że matka dba o swoje dzieci i jest uczuciowo związana z nimi-jeśli tak było to szkoda że tego nie pamiętam:(
Jeśli chodzi o mnie to znalazłem tylko pisemne oświadczenie w którym to matka przyznaje się że to ona mnie biła a nie ojczym twierdząc „jak zasłużył to dostał”ja jednak wiem doskonale że oboje nie krępowali się by wylądować na mojej osobie swoją agresję.
W aktach tych jakie zostały mi okazane nie ma żadnych dokładnych opini ani wywiadów środowiskowych tyczących się mojej osoby gdzie nie gdzie odnajduje tylko pojedyncze informacje na mój temat w odróżnieniu od swojego rodzeństwa gdzie jest bardzo dokładnie opisany każdy z nich z czasów gdy ja już miałem rodzinę-państwową:(
wrz 192009

BLOG ROKU
NIEBIESKA LINIA
Ostatnio Komentowali :)