Jako dobre strony PDDZ mogę chyba wymienić 3 posiłki dziennie oraz szereg zabaw i wycieczek okolicznościowych jak na przykład dzień dziecka czy wigilia oraz kolonie czy obozy na wakacje.
Pamiętam taki jeden obóz harcerski zdobyłem na nim stopień „łazika?, gdy spytałem, co on znaczy odpowiedziano mi, że zawsze znikam, chodzę własnymi ścieżkami nikt nigdy nie wie gdzie.
Wtedy nad tym nie myślałem, ale jakiś czas później przyznałem im rację.
Pamiętam też dzień dziecka gdzie, jak co roku jechaliśmy taksówkami do jakiejś miejscowości na całodzienną zabawę.
Wygrałem tam tego dnia 1 nagrodę rzutem do celu oraz dostałem też nagrodę pocieszenia za jazdę rowerem, na którym w ogóle nie umiałem jeździć mimo 12-13 lat.
Pamiętam też dwóch może trzech wychowawców z prawdziwego zdarzenia a nie z nazwy z całej placówki oraz paru którzy nie powinni tam pracować i nie myślę tu o Zydze.
wrz 182009

BLOG ROKU
NIEBIESKA LINIA
Ostatnio Komentowali :)