Nie wiem jak i dlaczego ale pamiętam, że przychodziła do mamy jej jedna z sióstr zwana dalej ciocia.
Więc ciocia to, że przychodziła to nie było nic dziwnego, ale dziwne było to, że rozmawiała z mamą na mój temat.
Mówiła mamie by mnie nie biła tak często, że są inne sposoby karania, które nie zostawiają śladów fizycznie takie jak klęczenie.
Widać częściowo mama posłuchała się rady swojej siostry gdyż zacząłem bardzo często klęczeć zaraz po tym jak dostawałem lanie.
Głównie klęczałem na przedpokoju pod dźwiami frontowymi.
Wielokrotnie klęczałem tak długo aż opadłem z sił i zasypiałem tam gdzie klęczałem.
Jak mieli rodzice dobry humor to mnie budzili w nocy kopiąc(o dziwo delikatnie)bym poszedł spać do swojego łóżka a jak nie to spałem tak do rana pod tymi dźwiami.
Nigdy się nie przejmowali tym, że akurat przyszli jacyś goście i wchodząc musieli mnie przekroczyć(myślę tu o koleżance mamy, która pamiętam jak przyszła wieczorem wraz z swoimi dziećmi ominęli mnie wtedy jakby jakiegoś psa uważając by nie nadepnąć, bo jeszcze ugryzę)-nadal miałem nie więcej jak 8-9 lat.

BLOG ROKU
NIEBIESKA LINIA
Ostatnio Komentowali :)